Uderzył w niego piorun. Mężczyzna przeżył, bo podniósł nogę
O ogromnym szczęściu może mówić mężczyzna, który został porażony piorunem w mieście Conway w amerykańskim stanie Karolina Południowa. Nic poważnego mu się nie stało, ponieważ podniósł nogę i nie stał w kałuży.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jak podała lokalna telewizja WIS-TV, do dramatycznego zdarzenia doszło w ostatni czwartek w pobliżu Akademii Technologii i Naukowców (Academy for Technology and Academics) w mieście Conway w stanie Karolina Południowa.
Przez okolicę przetaczała się burza, kiedy pracownik Akademii Romulus McNeill chciał zdążyć przed ulewą i dostać się do samochodu.
Piorun uderzył w kościół. Runęła iglica pożarta płomieniami– Zaryzykowałem i powiedziałem sobie: Mam nadzieję, że nie uderzy we mnie piorun – powiedział w rozmowie z WIS-TV.
Na nagraniu z monitoringu widać, jak mężczyzna, idąc chodnikiem z parasolką w dłoni, w pewnym momencie zostaje porażony przez piorun. Po chwili oszołomienia Romulus zabrał parasolkę, która wypadła mu z ręki i uciekł przed deszczem.
– Poczułem wstrząs [...] To po prostu było nienormalne, co mnie spotkało. Chciałem tylko wrócić do domu i coś zjeść – dodał Romulus. Na strachu się skończyło – mężczyzna nie doznał żadnych poważnych obrażeń.
Było to możliwe, ponieważ Romulus nie stał w kałuży (woda jest przewodnikiem prądu) w chwili wyładowania. Na nagraniu widać, jak krótko po tym jego stopy stają na mokrym chodniku.
RadioZET.pl/WIS-TV
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET