W Rosji domagają się dymisji Putina. Podpisano oświadczenie
Radni miejscy z 18 dzielnic Moskwy i Petersburga podpisali oświadczenie. Domagają się dymisji prezydenta Rosji Władimira Putina - informuje niezależny rosyjski portal Meduza. To kolejny taki apel.
Dokument opublikowała w poniedziałek na Twitterze deputowana gminy Semenowski w Sankt Petersburgu Ksenia Torstrem. Wezwała innych radnych do przyłączenia się do apelu. Zbiórka podpisów trwa.
„My, rosyjscy radni miejscy uważamy, że działania prezydenta Putina szkodzą przyszłości Rosji i jej obywatelom. Żądamy rezygnacji Władimira Putina ze stanowiska prezydenta Federacji Rosyjskiej!” - brzmi treść oświadczenia. Dokument podpisało dwudziestu posłów.
Rosja. Radni chcą odwołania Putina. Kolejny taki apel
To kolejny apel o odsunięcie Putina od władzy. Również deputowani rady miejskiej okręgu Smolnińskiego w Petersburgu 7 września zaapelowali do Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej o usunięcie rosyjskiego prezydenta z urzędu pod zarzutem zdrady w związku z inwazją na Ukrainę.
Wśród konsekwencji decyzji prezydenta wyliczyli: zniszczenie jednostek armii rosyjskiej, śmierć i okaleczenie młodych i pełnosprawnych obywateli Federacji Rosyjskiej, szkody dla rosyjskiej gospodarki, ekspansję NATO, a także wyposażenie ukraińskiej armii w nowoczesny sprzęt, co - zdaniem deputowaych - stoi w sprzeczności z deklarowanym przez Putina celem "demilitaryzacji".
Jeden z członków magistratu Dmitrij Paljuga, który poparł inicjatywę, powiedział, że 8 września on i jego koledzy otrzymali wezwania na policję pod zarzutem „dyskredytowania” armii rosyjskiej.
Dymisji przywódcy Kremla zażądała także rada deputowanych Łomonosowskiego okręgu miejskiego w Moskwie. Wskazali oni, że od drugiej kadencji Putina „wszystko poszło nie tak”: nie doszło do podwojenia PKB, płaca minimalna nie wzrosła do deklarowanych wartości, ludzie inteligentni i pracowici masowo wyjeżdżają z Rosji i nie ma obiecanej stabilności.
RadioZET.pl/meduza.io/dw.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET