`

Ważne przemówienie Bidena. Chodzi o broń. "Na litość boską"

2 min. czytania
03.06.2022 06:24
Obserwuj nas na Google

Prawo do posiadania broni nie jest nieograniczone, dlatego konieczne są racjonalne, zdroworozsądkowe regulacje - powiedział w czwartek prezydent USA Joe Biden w orędziu, nawiązując do ostatnich masowych strzelanin. Prezydent zaproponował m.in. podwyższenie legalnego wieku posiadania broni czy zakazu posiadania wielonabojowych magazynków.

Joe Biden
fot. AP/Associated Press/East News

Joe Biden, przemawiając w Białym Domu, wspominał niedawną masakrę w szkole w teksańskim Uvalde i wezwał, by ta tragedia skłoniła polityków do wprowadzenia "zdroworozsądkowych" i racjonalnych ograniczeń prawa do posiadania broni. - Jest zbyt wiele szkół, zbyt wiele innych codziennych miejsc, które stają się polami śmierci, polami bitwy tu w Ameryce - powiedział.

- Po Columbine, po Sandy Hook, po Charleston, po Orlando, po Las Vegas, po Parkland, nic nie zostało zrobione. Tym razem nie może być tak samo. Problem, przed którym stoimy, jest problemem sumienia i zdrowego rozsądku - stwierdził.

Joe Biden wzywa do zmian ws. dostępu do broni

Prezydent USA przekonywał, że nie jest przeciwko posiadaniu broni palnej i szanuje kulturę z nią związaną, lecz dodał, powołując się na ikonę konserwatystów, sędziego Antonina Scalię: „prawo to nie jest nieograniczone”. Biden wezwał Kongres do wprowadzenia szeregu regulacji, w tym m.in. podwyższenia legalnego wieku posiadania broni palnej do 21 lat, federalnego prawa pozwalającego odebranie broni podejrzanym osobom (tzw. red flag law) czy zakazu sprzedaży karabinów szturmowych i magazynków wielonabojowych.

Biden wspomniał, że kiedy w przeszłości restrykcje dotyczące posiadania takiej broni były w mocy, liczba masowych strzelanin zmalała, zaś po wygaśnięciu ustawy w 2004 r. zwiększyła się trzykrotnie.

Przez ostatnie dwie dekady więcej dzieci w wieku szkolnym zginęło od broni palnej niż policjantów na służbie i żołnierzy razem wziętych [...] Na litość boską, jak wiele rzezi jeszcze jesteśmy w stanie zaakceptować i jak wielu niewinnych Amerykanów musi stracić życie, dopóki powiemy "dość"? - prezydent USA Joe Biden

Wspomniał, że od czasu masakry w szkole w Uvalde doszło do 20 innych strzelanin, w których ucierpiały więcej niż 4 ofiary.

Biden przyznał, że choć grupa polityków z obydwu partii prowadzi rozmowy nad nowymi regulacjami, wprowadzenie reform będzie trudne ze względu na bezkompromisową pozycję większości Republikanów. Zauważył, że przynajmniej 10 z 50 republikańskich senatorów musi zgodzić się na przyjęcie regulacji. - Fakt, że większość Republikanów w Senacie nie chce, by jakiekolwiek z tych propozycji były nawet przedmiotem debaty albo głosowania - uważam to za niewytłumaczalne - mówił prezydent, deklarując, że nie da za wygraną w tej kwestii.

- Jeśli Kongres poniesie porażkę, wierzę, że Amerykanie też nie dadzą za wygraną i że większość z was obróci swoje oburzenie w determinację, by uczynić tę sprawę centralną dla waszego głosu w wyborach - podsumował Biden.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP - Oskar Górzyński

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET