Alarm przeciwlotniczy w Kijowie. Stacje metra przerobione na schrony

2 min. czytania
24.02.2022 16:21
Obserwuj nas na Google

Władze miejskie Kijowa ogłosiły w czwartek alarm przeciwlotniczy i zaapelowały do mieszkańców o udanie się do schronów. - Cztery stacje metra, przez które nie kursują teraz pociągi przeznaczono na schrony - poinformował mer Witalij Kliczko. Przekazał też, że od godz. 22 do 7 rano obowiązywać będzie godzina policyjna.

Kijów
fot. PAP/EPA

Wojna na Ukrainie rozpoczęła się w czwartek 24 lutego gdy wczesnym rankiem  Rosjanie zaatakowali terytorium naszych wschodnich sąsiadów. Wcześniej Władimir Putin ogłosił "rozpoczęcie specjalnej operacji w Donbasie", co ma być konsekwencją uznania przez Rosję dwóch separatystycznych "republik ludowych" - donieckiej i ługańskiej.

Wybuchy słyszalne były nie tylko na wschodzie Ukrainy, ale też m.in. w stolicy kraju - Kijowie. Mer Witalij Kliczko poinformował, że władze miasta wydały w czwartek po południu ostrzeżenie o alarmie przeciwlotniczym. Wezwały także mieszkańców, by udali się do schronów.

Alarm przeciwlotniczy w Kijowie. Stacje metra przekształcone w schrony

O syrenach w ich dzielnicach poinformowali mieszkańcy kilku dzielnic Kijowa, m.in. rejonu Obołonskiego, Łukjanowki i Podiłu. Z kolei informacje o alarmie oraz wezwanie do ukrycia się w schronach pojawiło się na stronie internetowej władz Kijowa.

Redakcja poleca

Na schrony przeznaczono cztery stacje metra - Berestejska, Nywky, Swiatoszyn i Żytomirska - przez które nie kursują teraz pociągi. Podczas alarmów dostępne są także wszystkie inne stacje przez całą dobę, tak aby ludzie mogli przeczekać niebezpieczeństwo.

To nie wszystko. Mer Kijowa ogłosił także godzinę policyjną na obszarze miasta. Ma on trwać od godz. 22 do 7 rano. "To krok przymusowy, ale w obecnych warunkach agresji wojskowej i stanu wojennego niezbędny dla bezpieczeństwa mieszkańców stolicy" - napisał w mediach społecznościowych.

Kliczko przekazał również, że istnieje prawdopodobieństwo działania w Kijowie grup terrorystycznych. Zaapelował do mieszkańców, by nie wychodzili na ulice, jeśli nie jest to konieczne.

Ukraina zrywa stosunki dyplomatyczne z Rosją

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński wprowadził stan wojenny na terenie całego kraju. Poprosił też obywateli, by zachowali spokój i w miarę możliwości pozostawali w domach. Z kolei społeczność międzynarodowa po raz kolejny w ostatnich dniach potępiła działania Moskwy, podtrzymując jednocześnie ostre gospodarcze sankcje.

Rosja przeprowadziła ataki artyleryjskie na infrastrukturę i straż graniczną - przekazał Zełeński w czwartkowym wystąpieniu. Ogłosił też, że Ukraina zerwała stosunki dyplomatyczne z Rosją.

Przedstawiciel biura prezydenta Ołeksij Arestowycz poinformował, że w wyniku ataku Rosji ponad 40 ukraińskich żołnierzy zginęło, a kilkudziesięciu zostało rannych. Są też ofiary cywilne rosyjskiej agresji - mniej niż 10.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET