Ambasador Polski na Ukrainie: Ludzie są zdezorientowani, możliwość wyjazdu z miasta ograniczona

1 min. czytania
24.02.2022 07:29
Obserwuj nas na Google

- Zaczęła się wojna. Ludzie są zdezorientowani. Placówki dyplomatyczne nie są bardziej bezpieczni, niż inne miejsca – mówi w Radiu ZET ambasador Polski na Ukrainie Bartosz Cichocki.

Wojna na Ukrainie
fot. Ukrinform/East News

Dyplomata dodaje, że niepokoi go zamknięta przestrzeń powietrzna i zakorkowane drogi wyjazdowe.

- Możliwość wyjazdu jest ograniczona – zaznacza Cichocki w specjalnej rozmowie z Radiem ZET. Bartosz Cichocki opisuje, że już są pojedyncze przypadki Polaków, którzy zgłaszają się do ambasady, bo potrzebują pomocy.

Redakcja poleca

– Zakładamy, że w momencie rozpoczęcia godzin urzędowych będzie więcej – mówi ambasador w Kijowie. - Jest lista i adresy schronów bombowych publicznie dostępna. Jak podjęta zostanie decyzja, to zostaniemy ewakuowani – komentuje dyplomata. O tym, czy ambasada zostania ewakuowana decyduje minister spraw zagranicznych.

Specjalny gość Radia ZET podkreśla, że rozpoczęcie wojny przez Rosję to „załamanie naszego wspólnego bezpieczeństwa”.

ATAK ROSJI NA UKRAINĘ - ŚLEDŹ NA ŻYWO:

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET