Wojna rozszerzy się na Mołdawię? "Obecnie nie mamy armii zdolnej do walki"
Prezydent Mołdawii Maia Sandu powiedziała, że jej kraj nie posiada armii zdolnej do walki. Władze w Kiszyniowie obawiają się, że wojna w Ukrainie może rozszerzyć się na Mołdawię.
Od początku tygodnia w Naddniestrzu, separatystycznym regionie Mołdawii, dochodzi do incydentów, które ukraiński wywiad określa jako rosyjskie prowokacje. Państwa NATO – USA i Francja wyraziły zaniepokojenie oraz zapewniły o wsparciu dla integralności terytorialnej i suwerenności Mołdawii. Z kolei doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz powiedział, że ukraińska armia może przejąć kontrolę nad Naddniestrzem, jeśli poproszą o to mołdawskie władze.
Prezydent Mołdawii Maia Sandu powiedziała w środę, że jej kraj obecnie nie posiada armii zdolnej do walki. Wypowiedź ta pojawiła się w kontekście eskalacji konfliktu w Naddniestrzu i obaw, że wojna w Ukrainie może rozszerzyć się na Mołdawię.
Wojna rozszerzy się na Mołdawię?
- Od 30 lat armia mołdawska pozostaje bez uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Jesteśmy teraz dotkliwie świadomi konsekwencji. To musi się zmienić - oświadczyła Sandu podczas uroczystości z okazji Dnia Flagi Narodowej, cytowana przez portal Ukrainska Prawda.
Prezydent przyznała, że Mołdawia "nie ma skutecznej ochrony przed zagrożeniami, ponieważ nie rozwinęła odpowiednich zdolności wojskowych, nie stworzyła krytycznych elementów infrastruktury i nie zadbała o odporność społeczną na ewentualny konflikt".
Podkreśliła, że posiadanie dobrze wyszkolonej armii daje krajowi pewność siebie i swobodę wyboru strategicznego, a Mołdawia musi dołożyć wszelkich starań, aby stworzyć profesjonalną, nowoczesną armię. - To inwestycja w bezpieczeństwo i obronę kraju (...). Teraz, kiedy u naszych granic trwa wojna, bardzo dobrze to rozumiemy - powiedziała Sandu.
Seria wybuchów w Naddniestrzu
W poniedziałek władze Naddniestrza podały, że ministerstwo bezpieczeństwa narodowego w stolicy regionu Tyraspolu zostało zaatakowane przy użyciu granatnika. We wtorek MSW tego regionu poinformowało o dwóch eksplozjach dokonanych przy wieży radiowej w miejscowości Maiac w pobliżu granicy z Ukrainą. Według tamtejszej Rady Bezpieczeństwa doszło również do ataku na jednostkę wojskową w miejscowości Parkany niedaleko Tyraspola. Strzały odnotowano także w pobliżu miejscowości Cobasna, gdzie znajduje się wielki rosyjski skład amunicji.
ZOBACZ TAKŻE: Wojna na żywo - najnowsze informacje
Władze w Tyraspolu obwiniły Ukrainę o zorganizowanie tych ataków. Kijów odrzucił te oskarżenia i poinformował, że rosyjskie służby specjalne próbują wciągnąć Naddniestrze w wojnę przeciwko Ukrainie. Ukraińska armia ostrzegła także przed aktywizacją wojsk rosyjskich w tym regionie.
RadioZET.pl/PAP/oprac. AK
WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET