Inwazja Rosji na Ukrainę dzień po dniu. Jak przebiegały działania militarne?

9 min. czytania
06.03.2022 10:28
Obserwuj nas na Google

Wojna w Ukrainie trwa już ponad tydzień. Władimir Putin planował szybko podbić sąsiedni kraj i wprowadzić marionetkowe rządy. Skazywana na klęskę Ukraina postawiła silny opór, ale z każdym kolejnym dniem siły rosyjskie spychają Ukraińców do Kijowa. Podsumowujemy pierwsze 10 dni wojny w Ukrainie.

Od kilku miesięcy Władimir Putin groził wojną w Ukrainie. Jego armia tygodniami organizowała się przy wschodniej granicy z Ukrainą. Mimo że już pod koniec ubiegłego roku wojna wisiała w powietrzu, to sami Ukraińcy uspokajali - ich zdaniem - panikujący Zachód. 

Początek 2022 roku przyniósł eskalację konfliktu na linii Rosja-Ukraina. Stacjonująca na granicy armia Federacji Rosyjskiej w szybkim tempie zwiększała swoją liczebność. Prezydenci i premierzy największy europejskich krajów praktycznie codziennie spotykali się i rozmawiali telefonicznie z Władimirem Putinem.

Trzy dni przed inwazją Rosji na Ukrainę Putin uznał niepodległość dwóch ludowych republik - Donieckiej i Ługańskiej. W wygłoszonym do narodu rosyjskiego orędziu tłumaczył, że Ukraina nigdy nie istniała jako niezależne państwo. Stwierdził również, że jest integralną częścią Rosji. 

- Nowoczesna Ukraina została w całości i całkowicie stworzona przez Rosję, a dokładniej bolszewicką, komunistyczną Rosję - wygłosił podczas orędzia.

Wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Wojciech Konończuk w rozmowie z RadioZET.pl stwierdził, że Putin ma własną skalę racjonalności działań: "To jest oczywiście paranoiczne myślenie. Myślę, że to jest człowiek owładnięty antyukraińską obsesją, który kompletnie nie rozumie społeczeństwa ukraińskiego i ma wypaczoną wizję historii Ukrainy - postrzegając ją jako państwo stworzone przez Lenina, a Ukraińców jako jeden naród z Rosjanami".

Pierwszy dzień inwazji

W czwartek 24 lutego wczesnym rankiem w rosyjskiej telewizji wyemitowano kolejne przemówienie Władimira Putina. Przywódca Federacji Rosyjskiej ogłosił rozpoczęcie operacji militarnej, której celem miała być obrona republik ludowych - uznanych przez Putina za niepodległe, a zgodnie z prawem międzynarodowym należących do Ukrainy. Zapowiedział również “demilitaryzację i denazyfikację Ukrainy”. Propagandowa mowa Putina miała wytłumaczyć rosyjskim obywatelom, że agresja Rosji na Ukrainę jest spowodowana przemocą władz Kijowa wymierzoną w ludność Donbasu.  

Około godz. 5 rano Rosjanie użyli broni rakietowo-lotniczej przeciwko ukraińskiej infrastrukturze wojskowej na całym terytorium Ukrainy. Żołnierze armii rosyjskiej przekroczyli granicę z Ukrainą, zarówno z własnego terytorium, jak i Białorusi. Bez problemu wdarli się do przygranicznych obwodów, ale dalszą ekspansję powstrzymał znaczący opór Sił Zbrojnych Ukrainy w miastach stołecznych regionów. Siły ukraińskie utraciły jednak kontrolę nad podkijowskim lotniskiem Hostomel i elektrownią jądrową w Czarnobylu. Dużego rozgłosu w mediach nabrały tragiczne wydarzenia z położonej na Morzu Czarnym Wyspy Węży. Dowódca rosyjskiego okrętu, który zaatakował posterunek ukraińskiej straży granicznej, zażądał od Ukraińców poddania się. Ci jednak odmówili i podjęli się obrony wyspy. Pierwsze doniesienia wskazywały na śmierć kilkudziesięciu funkcjonariuszy, ale kolejne dni przyniosły informacje o tym, że Ukraińcy przeżyli i trafili do niewoli.

Tego dnia Ukraińcy poinformowali o zestrzeleniu 15 samolotów i unieszkodliwieniu 15 czołgów należących do armii rosyjskiej. Z kolei Rosjanie twierdzili, że zniszczyli 83 ukraińskie budynki wojskowe, a także zestrzelili po cztery samoloty i drony oraz jeden śmigłowiec.  Armia rosyjska kontynuowała marsz na Kijów bez znaczących strat. Z kolei Siły Zbrojne Ukrainy starały się bronić przede wszystkim główne miasta regionów.

Ludność ukraińska w pośpiechu uciekała z miast i kierowała się do granicy z Polską. Ci, którzy zostali chowali się w schronach przed atakami bombowymi. Unia Europejska i państwa zachodnie zapowiedziały olbrzymie sankcje na Rosję. 

Drugi dzień inwazji

Atakujące od Krymu siły rosyjskie przedarły się przez południe Ukrainy - omijając wciąż niezdobyty Chersoń - i ruszyły w stronę Mikołajowa i Odessy. Z północy i od strony Białorusi zaczęły gromadzić się wojska rosyjskie w celu oblężenia Kijowa. Sukcesem armii ukraińskiej okazało się utrzymanie największych miast obwodowych Ukrainy. Najgorsza sytuacja panowała jednak w Charkowie, który był okrążony przez Rosjan. Ciężkie walki stoczono również w Sumach. Niestety, doszło do pierwszych ataków na cywilne budynki w Kijowie. W jeden z wieżowców trafił pocisk wystrzelony przez siły rosyjskie. 

Prezydent Zełenski ogłosił powszechną mobilizację wojskową. Ukraiński naród otrząsnął się z szoku, jaki wywołał atak Putina na ich kraj. Korespondenci wojenni i analitycy zauważyli dużą jedność i mobilizację wśród Ukraińców. Pojawiły się spekulacje, że prezydent Zełenski uciekł z kraju, ale sam on szybko zdementował te plotki wymownym nagraniem.

Ukraińskie służby przekazały, że w wojnie zabito ponad 3,5 tys. żołnierzy rosyjskich, a około 200 wzięto do niewoli. W sieci pojawiły się nagrania z rosyjskimi jeńcami. Resort zdrowia Ukrainy podał, że w wyniku rosyjskiej agresji ucierpiało ponad 1 tys. cywilów, a prawie 200 zginęło.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że łącznie zniszczono w Ukrainie 821 budynków wojskowych. Armia rosyjska miała również wyeliminować sporą część ukraińskiego wyposażenia wojskowego - m.in. 24 systemy antyrakietowe, siedem samolotów bojowych oraz 87 czołgów i wozów przeciwpancernych. Z kolei, według Ukraińskiego Ministerstwa Obrony, Rosjanie mieli stracić m.in. 14 samolotów, osiem helikopterów i 102 czołgi.

Trzeci dzień inwazji

Ukraińcy kontynuowali skuteczny opór przeciwko agresorowi. Cały czas wojska rosyjskie próbowały wejść do Kijowa, ale Ukraińcy odpierali próby przejęcia stolicy.  Największe walki miały miejsce w Charkowie oraz w innych dużych miastach Ukrainy. Mariupol został okrążony ze wszystkich stron, a Odessa odpierała desanty morskie.

Unia Europejska i Zachód wystosowały kolejny pakiet sankcji. Tym razem zapowiadał on poważne konsekwencje dla gospodarki Rosji. Przede wszystkim mowa tu o ograniczeniu działalności rosyjskiego banku centralnego, który posiada prawie połowę rezerw pieniężnych w zachodnich walutach. Zablokowane zostały również karty Visa i Mastercard wydane przez rosyjskie banki. Finansowy pakiet sankcyjny wywołał popłoch wśród mieszkańców Rosji, którzy zaczęli masowo wypłacać gotówkę z bankomatów. Sankcje dotknęły także rosyjski przemysł lotniczy, w tym państwowe linie lotnicze Aeroflot. USA, podobnie jak UE i Wielka Brytania, wpisały na listę sankcyjną Władimira Putina i Sergieja Ławrowa.

Polska straż graniczna odnotowała pierwszą falę uchodźców wojennych. Od momentu agresji Rosji do Polski wjechało ponad 150 tys. uchodźców - w tym połowa z nich przekroczyła granicę właśnie trzeciego dnia wojny.

Czwarty dzień inwazji

Pod Kijowem gromadziły się kolejne siły rosyjskie. Do samego miasta mieli przeniknąć rosyjscy dywersanci. W Wasylkowie płonął skład paliw, który został zbombardowany w nocy przez Rosjan. W Hostomlu rosyjskie wojska zniszczyły "Mriję" - samolot uznawany za największy na świecie. Próbująca zdobyć Charków armia Federacji Rosyjskiej dotarła już do granic miasta.

Według informacji amerykańskiego Departamentu Obrony Władimir Putin miał zaangażować w działania wojenne w Ukrainie ⅔ swoich wojsk. Armia Federacji Rosyjskiej miała mieć również problemy logistyczne oraz cierpieć na brak paliwa. Siły Zbrojne Ukrainy konsekwentnie kontynuowały strategię polegającą na obronie dużych miast. Siły rosyjskie świadome możliwości poniesienia dużych strat w walkach wewnątrz miast poprzestały na ostrzeliwaniu ich i okrążaniu. Rosjanie próbowali przejąć również kontrolę nad systemem energetycznym Ukrainy.

Kolejny dzień przyniósł ważne informacje o porozumieniu się strony ukraińskiej i rosyjskiej odnośnie rozmów negocjacyjnych. Niestety, po zakończeniu spotkania prezydent Zełenski oświadczył, że nie przyniosły one żadnych rezultatów. 

Piąty dzień inwazji

Mimo odbytych rozmów negocjacyjnych między Ukrainą a Rosją doszło do zmasowanych ataków na cywilne budynki w Ukrainie. Największe straty spowodowane ostrzałem artyleryjskim dotknęły Charków. Rosjanie użyli broni kasetowej i termobarycznej, która jest zakazana przez konwencję genewską.

Nasiliła się ofensywa armii rosyjskiej na Kijów. Rosjanie uzyskali kontrolę nad odcinkiem autostrady prowadzącej do stolicy Ukrainy. Dzięki temu armia rosyjska mogła do niej kierować pojazdy wojskowe. Z Białorusi nadciągały kolejne posiłki, co przez wielu ekspertów interpretowane jest jako dołączenie tego kraju do wojny przeciwko Ukrainie. Od północy w stronę Kijowa ruszył rosyjski konwój wojskowy o długości 64 kilometrów. Przerwana została również linia obrony Ukraińców między miastami Sumy i Charków. Rosjanie powoli, ale skutecznie zaczynali przedzierać się w głąb Ukrainy.

Doradca w ukraińskim MSW Anton Heraszczenko poinformował o wzięciu do niewoli najemnika z rosyjskiej formacji zbrojnej zwanej "grupą Wagnera". Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy zachęciło hakerów do przeprowadzenia ataków cybernetycznych na Rosję. Efektem była blokada strony internetowej Kremla i przechwycenie danych osobowych rosyjskich urzędników. 

Szósty dzień inwazji

Zmasowane ostrzały rakietowe na budynki cywilne wywołały szok i mocno osłabiły morale Ukraińców. Ogromne zniszczenia dotknęły Charków (zginęło 21 osób, a 112 zostało rannych), ale mocno ucierpiały również inne miasta, jak Czernichów czy Mariupol. W Kijowie zaatakowana została wieża telewizyjna, co czasowo wstrzymało nadawanie programów informacyjnych.

Armia rosyjska zanotowała duże postępy na północy i północnym-wschodzie Ukrainy. Ukraińscy żołnierze zostali zmuszeni do wycofania się w stronę stolicy. Najgorzej sytuacja wyglądała od zachodu Kijowa, gdzie wojska rosyjskie przemieściły się już pod samą granicę miasta. Główne walki toczyły się również w okrążonych miastach Mariupol i Charków. Rosyjska ofensywa zyskała na sile również na południu Ukrainy. Rosjanie mieli przejąć kontrolę nad Chersoniem i stoczyć ostre walki o Mikołajów. 

Siódmy dzień inwazji

Armia Federacji Rosyjskiej skupiła się na walkach wokół Kijowa. Ukraińcy bronili stolicy praktycznie z każdej strony. Siły Zbrojne Ukrainy zdołał przywrócić kontrolę nad odcinkiem autostrady między Kijowem a Żytomierzem. Według Pentagonu duży rosyjska kolumna wojskowa zmierzająca w stronę Kijowa od północnego zachodu nie przesunęła się w ciągu ostatnich 36 godzin.

Armia ukraińska zdołała przedrzeć się przez lukę w obwodzie charkowskim i dotarła aż pod granicę z Rosją. Z kolei Ukraińskie Wojska Obrony Terytorialnej sprawiły sporo kłopotów agresorowi w Chersoniu, który był już pod kontrolą armii rosyjskiej. To pierwsze duże miasto Ukrainy, które trafiło pod rosyjską okupację. Do Odessy zbliżyła się grupa okrętów marynarki wojennej Federacji Rosyjskiej.

Rosjanie konsekwentnie niszczyli przy użyciu artylerii rakietowej i lotnictwa główne miasta Ukrainy - m.in. Kijów, Czernihów, Charków czy Mariupol. Formowanie się szczelnego pierścienia wokół Kijowa i budowanie zaplecza wojskowego oraz obozowisk na północnym-zachodzie od stolicy Ukrainy zapowiadało długotrwałe oblężenie Kijowa.

Ósmy dzień inwazji

Rosjanie kontynuowali okrążanie Kijowa i ataki na kluczowe miasta Ukrainy. Doszło do ostrzelania zaporoskiej elektrowni jądrowej, co wywołało pożar w jeden z jej części. Zdaniem ekspertów elektrownie są jednak odpowiednio zabezpieczone, aby nie doszło do katastrofy nuklearnej.

Siłom Zbrojnym Ukrainy udało się wyprzeć Rosjan z kilku podkijowskich miejscowości, co umożliwiło ewakuację ludności z niebezpiecznych rejonów Kijowa. Natomiast wspierane przez armię rosyjską siły separatystyczne przełamały ukraińską linię obrony w Donbasie. 

Władimir Putin powiedział podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że działania wojsk rosyjskich idą zgodnie z planem. Prezydent Rosji ponowił swój propagandowy przekaz o wojnie w Ukrainie spowodowanej antyrosyjską aktywnością Kijowa i Zachodu. 

3 marca odbyła się również druga tura rozmów negocjacyjnych między Rosją i Ukrainą. Rosjanie nie zrezygnowali z działań militarnych, ale zgodzili się na stworzenie korytarzy humanitarnych z obleganych miast do punktów Czerwonego Krzyża. Brytyjski dziennik "The Times" poinformował, że prezydent Zełenski przeżył trzy zamachy na swoje życie.

Dziewiąty dzień inwazji

Armia Federacji Rosyjskiej konsekwentnie rozwijała infrastrukturę wojenną od strony Białorusi i północy Ukrainy. Rosjanie przygotowywali się na olbrzymią operację oblężenia Kijowa. W odpowiedzi Ukraińcy wybudowali umocnienia i rozmieścili miny na drogach prowadzący do stolicy. Po wschodniej stronie Dniepru miały miejsce ciężkie walki. 

Nie zmieniły się kierunki ofensywy armii rosyjskiej - wciąż ciężkie walki trwały od strony Białorusi, a także z północy i północnego-wschodu Ukrainy. Ofensywa Rosjan postępowała również na południu i południowym-wschodzie, gdzie celem wojsk rosyjskich było dotarcie do miasta Dniepr. 

Władimir Putin próbował ustanowić w przejętym przez Rosjan Chersoniu rządy tzw. Republiki Ludowej, ale protesty mieszkańców na to nie pozwoliły. Z kolei prezydent Zełenski mocno skrytykował bierność NATO i brak zgody na zamknięcie strefy powietrznej nad Ukrainą. Bombardowanie miast przez Rosjan powodowało gigantyczne straty wśród ludności cywilnej.

Dziesiąty dzień inwazji

Kolejny dzień wojny przyniósł kontrofensywę wojsk ukraińskich. Walczący pod Charkowem ukraińscy żołnierze zmusili Rosjan do odwrotu. Armia ukraińska odniosła również sukces w Mikołajowie wypierając z niego agresorów. W nocy kilka eksplozji miało miejsce w Czernihowie, na który nacierały wojska Federacji Rosyjskiej. Siłom ukraińskim udało się zestrzelić kilka samolotów wroga. W Buczy, gdzie od kilku dni toczono ciężkie walki, z powodu ran postrzałowych zmarło dwoje dzieci. Zmasowany ostrzał nie pozwolił lekarzom dotrzeć z pomocą do rannych. Rosjanie dokonali dużych zniszczeń w Irpieniu niedaleko Kijowa.

Według informacji Ukraińskiego Ministerstwa Obrony wciąż przed atakiem Rosjan skutecznie broniły się takie miasta, jak Charków, Mariupol, Czernihów i Sumy. Ich sytuacja była jednak bardzo trudna z powodu nacierających z każdej strony wojsk rosyjskich. Zwiększyła się także brutalność armii rosyjskiej. Żołnierze ostrzelali osiedle w Białej Cerkwi. Ukraińcy informują o rozstrzelanych cywilach i gwałtach na kobietach.

Rosjanie zgodzili się na 5-godzinne zawieszenie broni w miastach Mariupol i Wołnowacha. Mieszkańcy mieli skorzystać z korytarzy bezpieczeństwa, aby się ewakuować z tych miast. Rosjanie złamali jednak umowę o zawieszeniu broni i przeprowadzili ostrzał Mariupola, co spowodowało wstrzymanie ewakuacji ludności. Moskwa uważała, że “ukraińscy nacjonaliści” zablokowali dostęp do korytarzy humanitarnych.

W poniedziałek ma się odbyć trzecia tura rozmów negocjacyjnych między Rosją i Ukrainą.

Straty wojenne. Giną także cywile

Organizacja Narodów Zjednoczonych poinformowała, że w wyniku wojny w Ukrainie zginęło 371 cywilów, a 707 zostało rannych. W raportach ONZ znajdują się dane tylko o potwierdzonych przypadkach, dlatego organizacja ostrzega, że ofiar może być w rzeczywistości dużo więcej. Dane obejmują okres od 24 lutego, godziny 4:00, do końca dnia 4 marca.

Według Ministerstwa Spraw Zagraniczny Ukrainy zostało zabitych ok. 10 000 żołnierzy rosyjskich. Ministerstwo odnotowało również, ile siły ukraińskie zniszczyły wrogiego sprzętu - m.in. 945 pojazdów wojskowych, 39 samolotów, 40 helikopterów i 269 czołgów (dane na dzień 5 marca).

Z kolei Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej przekazało 2 marca własne dane o stratach, jakie poniosła armia rosyjska w Ukrainie. Według Kremla w "operacji specjalnej" w Ukrainie zginęło 498 rosyjskich żołnierzy, a 1597 zostało rannych.

 

RadioZET.pl

Kontakt z autorem: mateusz.kapera@radiozet.pl

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET