Zaskakujące słowa rosyjskiego generała. "Przestaliśmy tracić ludzi w Ukrainie"
Generał Andriej Kartapołow, szef komitetu obrony rosyjskiej Dumy, powiedział w środę, że Rosjanie praktycznie "przestali odnotowywać straty" wojskowe w Ukrainie. Dodał, że liczba zabitych i rannych sołdatów nie zmieniła się od 25 marca, kiedy ostatni raz Kreml opublikował statystyki w tej sprawie.
Rosja, która od prawie 100 dni kontynuuje inwazję na Ukrainę, bardzo niechętnie dzieli się informacjami o stratach wojennych. Ostatnie takie dane pochodzą z 25 marca, kiedy mówiono o 1351 zabitych. Tymczasem ukraiński sztab informuje, że od 24 lutego zginęło ponad 30 tys. sołdatów.
Jak podał serwis MK.ru, do "operacji wojskowej w Ukrainie" (jak Kreml propagandowo nazywa inwazję) odniósł się generał Andriej Kartapołow, szef komitetu obrony rosyjskiej Dumy. - Praktycznie przestaliśmy tracić ludzi - powiedział.
Rosyjski generał: przestaliśmy odnosić starty
Dodał: - Oczywiście są ranni, ale nie ma takiej liczby zabitych. Jako dowód swojej tezy przedstawił fakt, że rosyjski resort obrony od ponad dwóch miesięcy nie podaje oficjalnych danych o zabitych na ukraińskim froncie.
Generał podkreślił, że prowadzona przez Rosję ofensywa jest „ściśle zgodna z nauką wojskową, z wszelkimi dokumentami i regulaminami bojowymi” i dlatego taktyka ta „przynosi wymierne efekty”.
Wojska rosyjskie szturmują Siewierodonieck, przygotowują się też do ataków na trzech innych kierunkach – poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy na Facebooku w środę wieczorem. Siewierodonieck to ostatni duży bastion sił ukraińskich w obwodzie ługańskim.
RadioZET.pl/MK.ru
NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET