"Do ofensywy! Trzeba wygnać zło z naszej ziemi". Zełenski zwraca się do Ukraińców
Do ofensywy! Trzeba wygnać to zło z naszych miast. Trzeba walczyć - nawoływał w sobotnim orędziu Wołodymyr Zełenski. - Popatrzcie na Charków, na Czernihów. Popatrzcie, jak zrzucają 500-kilogramowe bomby na domy Ukraińców, zabijając nas, mordując dzieci. Dlatego trzeba walczyć - mówił, kierując słowa zwłaszcza do mieszkańców Donbasu.
Wołodymyr Zełenski w dziesiątym dniu rosyjskiej agresji w Ukrainie zwrócił się do swoich rodaków, zagrzewając ich do walki. - Musicie walczyć! Za każdym razem, gdy jest taka możliwość, trzeba wychodzić na ulice i wypędzać to zło z naszych miast, z naszej ziemi - mówił w najnowszym wystąpieniu. - Ta okupacja jest sztuczna i tymczasowa - podkreślał i opisywał podziwiany na całym świecie opór Ukraińców. - To szczególny rodzaj heroizmu, by protestować, gdy Twoje miasto jest okupowane. Walczcie o swoje prawa, walczcie o swoją wolność. Walczcie razem - mówił.
Najwięcej uwagi w orędziu prezydent poświęcił mieszkańcom Donbasu, którym zwrócił uwagę na szerzącą się rosyjską propagandę i coraz brutalniejszą strategię Rosji. - Wiem, że wielu z was uwierzyło w to, że Ukraina was nienawidzi, że będzie atakować. To kłamstwa. Wmawiają wam, że to my niszczyliśmy miasta (zajęte przez Rosję po inwazji z 2014 r. - red.). To porównajcie, popatrzcie na Charków, popatrzcie na Czernihów po kilku dniach od rosyjskiego ataku. Popatrzcie, jak zrzucają 500-kilogramowe bomby na domy Ukraińców, zabijając nas, mordując dzieci. Popatrzcie na zbombardowane szkoły, wysadzone przedszkola, na wszystko, co zrobiła Rosja - wyliczał.
- Ukraina do swoich nie strzela, wszyscy w Donbasie byli i będą dla nas Ukraińcami, my nie strzelamy do swoich. Donbasie, pamiętaj, że mówiliśmy, że Donbas nie będzie na kolanach. To twój czas - podkreślał. - Zwracam się do wszystkich ludzi na tymczasowo okupowanych terenach. [...] Do tych, którym jeszcze nie zrobili wody z mózgu: walczcie o swoje prawa, walczcie o Ukrainę - nawoływał.
Zełenski rodaków do walki o swoją wolność zagrzewa każdego dnia. On sam daje przykład odwagi i patriotyzmu w Kijowie, swoją postawą jednoczy naród i zyskuje szacunek nawet wśród tych, którzy przed inwazją z niego kpili. Zełenski podkreśla, że wbrew propagandowym informacjom strony rosyjskiej wciąż przebywa w Kijowie i nie zamierza się ewakuować ze stolicy. "I tak Zełenski, komik, który został prezydentem po tym, jak grał go w telewizji, okazał się zdeterminowanym dowódcą, który nigdzie się nie wybiera" — pisze "The New York Times".
Wojna w Ukrainie - wiadomości na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET