W piątek (19. maja) Theunis Botha wybrał się na safari w Zimbabwe razem z innymi myśliwymi. Gdy grupa trafiła na stado słoni, samice, które opiekowały się wtedy młodymi, rzuciły się do ataku. Jedna z nich uniosła 51-latka swoją trąbą. Wtedy jeden z myśliwych strzelił do niej i zwierzę nagle upadło przygniatając mężczyznę, który zmarł na miejscu.
Theunis Botha to jeden z najbardziej znanych myśliwych na świecie, który przez ponad 28 lat urządzał polowania na dzikie zwierzęta. Podczas swojej kariery dorobił się kilku rancz i stworzył ze swojej pasji lukratywne źródło dochodu. Jego śmierć podzieliła internautów. Oprócz kondolencji pojawia się wiele głosów krytyki, twierdzących, że matka natura zemściła się na nim za to, że strzelał do zwierząt dla przyjemności.
RadioZET.pl/Fpiec.pl/BoredPanda/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET