Amerykańskie media podają, że talibowie zgładzili przywódcę jednostki Państwa Islamskiego, który był "mózgiem" samobójczego ataku na międzynarodowym lotniku w Kabulu w 2021 roku. Nie jest jasne, czy lider ISIS zginął przez celowe działanie, czy padł ofiarą nasilających się walk, pomiędzy islamistami a bojownikami ISIS.
"Obowiązek talibów"
Sieć CBS powołując się na anonimowe źródło przekazała, że za śmierć lidera ISIS odpowiedzialni są wyłącznie talibowie, a Stany Zjednoczone nie były zamieszane w tę sprawę. Głos zabrał też rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu John Kirby.
- Stany Zjednoczone dały talibom jasno do zrozumienia, że ich obowiązkiem jest zapewnienie, że nie dają bezpiecznego schronienia terrorystom, czy to z Al-Kaidy, czy z Państwa Islamskiego - powiedział John Kirby.
Do ataku, którym dowodził zgładzony lider ISIS doszło 26 sierpnia 2021 roku. Zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze przed jedną z bram do lotniska w stolicy Afganistanu, Kabulu. Zgromadziły się tam masy ludzi w nadziei, że zostaną ewakuowani z kraju na krótko przed ostatecznym wycofaniem ostatnich żołnierzy amerykańskich. Zginęło wówczas 170 Afgańczyków i 13 żołnierzy USA.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET