Alert dla mieszkańców przy granicy z Ukrainą. "Ukryjcie się w piwnicach"

2 min. czytania
13.09.2023 14:09
Obserwuj nas na Google

Mieszkańcy rumuńskich miejscowości znajdujących się przy granicy z Ukrainą otrzymali w nocy ostrzeżenia alarmowe Ro-Alert. W treści powiadomień była informacja o możliwym zagrożeniu spowodowanym spadającymi obiektami. Alerty zostały wysłane po kolejnym ataku rosyjskiej armii na przygraniczny port w Izmaile.

Dron w powietrzu
fot. SERGEI SUPINSKY/AFP/East News

W nocy z wtorku na środę (12/13 września) mieszkańcy ośmiu rumuńskich miejscowości, które znajdują się w powiecie Tulcza w pobliżu granicy z Ukrainą, otrzymali ostrzeżenia alarmowe. Ro-Alert został wysłany bezpośrednio na telefony komórkowe osób, które przebywały w zagrożonych miejscowościach.

"Istnieje możliwość, że z powietrza mogą spaść pewne obiekty. Zachowajcie spokój. Ukryjcie się w piwnicach lub w schronach dla ludności. W przypadku braku schronów należy pozostać w domu, z dala od okien i ścian zewnętrznych" - tak brzmiał wysłany w nocy komunikat.

"Komunikaty alarmowe związane z zagrożeniem z powietrza zostały rozesłane po raz pierwszy" - podaje Polska Agencja Prasowa. W minionym tygodniu władze Rumunii potwierdziły, że na terytorium tego kraju spadły odłamki rosyjskich dronów, używanych do ataku na Ukrainę przez armię rosyjską.

Redakcja poleca

Rumunia zwiększa poziom bezpieczeństwa przy granicy z Ukrainą

Po ostatnim incydencie władze Rumunii zapowiedziały zintensyfikowany monitoring sytuacji oraz działania zmierzające do zwiększenia bezpieczeństwa. Wojsko buduje schrony przy granicy z Ukrainą. Premier Rumunii Marcel Ciolacu zaapelował w środę, 13 września o zachowanie spokoju po ostatnim ostrzale na terytorium Ukrainy. "Rumunii nikt nie atakuje" - dodał Ciolacu.

Rumuński resort obrony podał, że w trakcie nocnego ataku sytuacja była monitorowana w czasie rzeczywistym. Obecnie nie ma informacji od mieszkańców o możliwych zdarzeniach na terytorium Rumunii.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET