`

Ambasador RP w Rosji ewakuowany z restauracji. Wszystko się nagrało

2 min. czytania
05.06.2024 14:54
Obserwuj nas na Google

Ochrona ambasadora Polski w Rosji Krzysztofa Krajewskiego wyprowadziła go z restauracji po tym, jak został zasypany pytaniami - wpisującymi się w rosyjską propagandę - przez nieznajomego mężczyznę. Okazało się, że był to Marcin Mikołajek, który w 2022 roku poprosił o azyl na Białorusi. 

Ambasador RP w Rosji ewakuowany
fot. Twitter/@VasilyevaKira

Ambasador Polski w Rosji ewakuowany z restauracji

W mediach społecznościowych pojawiło się nietypowe nagranie z udziałem polskiego ambasadora w Rosji Krzysztofa Krajewskiego. Wszystko rozgrywało się w Jakaterynburgu - mieście, które dyplomata postanowił odwiedzić po tym, jak złożył kwiaty w Memorialnym Kompleksie Ofiar Represji Politycznych. 

Krzysztof Krajewski zatrzymał się w Jekaterynburgu, by zjeść obiad w jednej z tamtejszych restauracji. Posiłek przerwał mu jednak natarczywy mężczyzna, który - jak widać na nagraniu - zaczął zadawać mu dziesiątki pytań, mówiąc przy tym tak po polsku, jak i rosyjsku. 

- Proszę powiedzieć ilu Polaków przyjechało z Ukrainy do Polski w trumnach? Dlaczego ich wysyłacie na front? Dlaczego zapomnieliście o Wołyniu - mówił mężczyzna, powtarzając narrację kremlowskiej propagandy. 

Tożsamość natarczywego mężczyzn wyszła na jaw

Dyplomata powtarzał, że jest w restauracji, by zjeść posiłek i prosił, by mu w tym nie przeszkadzać. Natarczywy mężczyzna nie dawała jednak za wygraną. Ostatecznie zareagowała ochrona ambasadora, która wyprowadziła go z budynku i kazała schronić się w samochodzie. 

Redakcja poleca

"Polski ambasador uciekł ze swoją ochroną przerażony spotkaniem z Mikołajkiem" - napisała w serwisie X kobieta, która opublikowała nagranie. Okazało się też, że mężczyzną, który zasypał ambasadora pytaniami był Marcin Mikołajek - "działacz", który poprosił o azyl na Białorusi i był przez tamtejsze media przedstawiany jako "aktywista walczący z rusofobią".

Źródło: Radio ZET/polsatnews.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET