Ambasador Ukrainy nie mógł zasnąć. "Przypomina się początek wojny”
Ambasador Wasyl Bodnar dziękuje Polakom za cztery lata solidarności. W rocznicę pełnoskalowej agresji Rosji, dyplomata wskazuje na Polskę jako na kluczowego partnera, bez którego przetrwanie Ukrainy nie byłoby możliwe. Bodnar apeluje o wspólny nacisk na Kreml, podkreślając, że tylko zjednoczona Europa wraz z USA mogą powstrzymać imperialne zapędy Władimira Putina i przywrócić bezpieczeństwo w naszej części świata.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie emocje towarzyszyły ambasadorowi Ukrainy w rocznicę inwazji.
- Dlaczego Ukraina czuje wsparcie Polski podczas wojny.
- Co uważa ambasador Ukrainy o wsparciu ze strony Europy i Ameryki.
- Które inicjatywy społeczne wspierają Ukrainę w obecnej sytuacji.
Ambasador Ukrainy w Polsce: Nie jesteśmy sami
W bardzo emocjonalnych słowach w czwartą rocznicę pełnoskalowej inwazji na Ukrainę do wojny odniósł się ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. - Bardzo ciężko było mi zasnąć. Przypomina się to, jak emocjonalnie przeżywaliśmy początek wojny. To się powtarza - powiedział.
- Z tą różnicą, że teraz nie jesteśmy sami. Wtedy nie wiedzieliśmy, czy ktoś nas wesprze, czy będziemy zdolni do walki i obrony. Już teraz wierzymy. Polska nam pomaga. Teraz obecność pana marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i szefa MSZ Sikorskiego potwierdza to - powiedział.
"Pokój można osiągnąć tylko wspólnie"
Podkreślił, że sygnały jasno pokazują, że polska elita polityczna "jest z Ukrainą". - Widać też wsparcie społeczeństwa. Świetnym przykładem jest akcja "Ciepło dla Kijowa". Taka pomoc w tych bardzo trudnych czasach jest nam naprawdę potrzebna - dodał.
- Rozumiemy, że pokój możemy osiągnąć tylko wspólnie, przy wsparciu Europy, w tym Polski, ale także zaangażowaniu strony amerykańskiej. Bo nacisk na Rosję musi być na tyle duży, by ta nie mogła narzucać swoich warunków i rządzić naszą częścią świata - stwierdził.
Dodał, że jako dyplomata jest wdzięczny za każde wsparcie, jakie otrzymuje Ukraina. - Bo dzisiaj jest dzień pamięci i podziękowań. Bo bez wsparcia Polski i innych partnerów nie udałoby się przetrwać tych czterech lat. Pomagajmy sobie jak możemy - powiedział.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET