Amerykanie grzmią po orędziu Trumpa. "Spóźniona reklama konfliktu"
W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wygłosił orędzie do narodu, w którym skomentował m.in. trwającą wojnę z Iranem. Najważniejsze amerykańskie media nie oceniły pozytywnie wystąpienia głowy państwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- CNN ocenia orędzie Trumpa jako "spóźnioną reklamę" konfliktu z Iranem, nie przedstawiając odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące zakończenia wojny i jej celów.
- "The Washington Post" podkreśla, że orędzie miało na celu obronę działań prezydenta w obliczu rosnących cen paliw i niezadowolenia Amerykanów przed wyborami uzupełniającymi.
- "New York Times" krytykuje brak odkrywczych deklaracji w przemówieniu Trumpa i zauważa niewspomnienie ekonomicznych konsekwencji wojny, co może rozczarować Republikanów i inwestorów.
CNN ocenia orędzie Trumpa: "Spóźniona reklama konfliktu"
Podczas czwartkowego orędzia do narodu Donald Trump zapowiedział m.in. kilkutygodniowe ataki na Iran. Do wystąpienia odniosły się już najważniejsze amerykańskie media. Według CNN, choć zapowiadano, że podczas orędzia padną "ważne informacje" na temat wojny w Iranie, przemówienie "okazało się raczej spóźnioną reklamą" konfliktu.
Portal stacji napisał, że w trwającej blisko 20 minut wypowiedzi Trump "nie odpowiedział na najważniejsze pytanie nurtujące wielu amerykańskich wyborców: kiedy dokładnie skończy się wojna? Prezydent nie sprecyzował też, jaki jest jej konkretny cel, w tym, czy planuje wysłać wojska lądowe w celu przejęcia wzbogaconego uranu od Iranu, czy też ograniczyć zdolność Iranu do kontrolowania kluczowej Cieśniny Ormuz” – napisano w komentarzu CNN.
"The Washington Post": "Biały Dom próbuje powstrzymać skutki konfliktu"
W opinii dziennika "The Washington Post" orędzie Trumpa było próbą "obrony działań prezydenta i bezpośrednim błaganiem skierowanym do narodu amerykańskiego w chwili, gdy Biały Dom próbuje powstrzymać skutki konfliktu, który doprowadził do gwałtownego wzrostu cen paliw i pogorszenia nastrojów Amerykanów na sześć miesięcy przed wyborami uzupełniającymi" w USA.
Redakcja zwróciła także uwagę, że choć Trump przypomniał o "trwających" rozmowach z Iranem, to nie wspomniał o liście 15 żądań skierowanych do Teheranu, za pośrednictwem rządu Pakistanu, ani o propozycji zawieszenia broni złożonej przez prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana. Irański rząd już wcześniej zaprzeczył, jakoby taka oferta miała wpłynąć i przedstawił własne żądania, obejmujące kontrole nad Cieśniną Ormuz oraz reparacje wojenne za zniszczenia spowodowane nalotami wojsk USA i Izraela.
"New York Times": "Trump nie wygłosił żadnych odkrywczych deklaracji"
"New York Times" napisał, że Trump "nie przedstawił żadnej jasnej drogi do zakończenia wojny" na Bliskim Wschodzie, a jedynie zobowiązał się do bombardowania Iranu przez kolejne dwa lub trzy tygodnie. "Trump nie wygłosił w przemówieniu żadnych odkrywczych deklaracji. Zamiast tego określił akcję militarną przeciwko Iranowi jako miażdżący sukces i pozornie zaapelował do zaniepokojonych Amerykanów, którzy martwią się kosztami wojny i niepewnym terminem jej zakończania, aby zachowali dystans" – zwróciła uwagę amerykańska gazeta.
W opinii "New York Times" zaskakujące jest, że "Trump ledwo wspomniał o ekonomicznych konsekwencjach wojny, podczas gdy Amerykanie w całym kraju nadal odczuwają skutki wysokich cen benzyny". Dziennik przewiduje, że orędzie prezydenta "z pewnością rozczaruje niektórych Republikanów, a także inwestorów, którzy liczyli, że prezydent ogłosi, jak planuje zakończyć wojnę".
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET