Amerykańscy żołnierze zabici w Syrii. Trump zapowiada "poważny odwet"

2 min. czytania
13.12.2025 21:15
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę "poważny odwet" przeciwko Państwu Islamskiemu za zamach, w wyniku którego zginęło trzech Amerykanów. Dodał, że atak terrorystów skierowany był zarówno przeciwko USA, jak i przeciwko władzom Syrii.

Donald Trump
fot. DANIEL HEUER/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dwaj amerykańscy żołnierze i tłumacz zginęli w ataku ISIS w Syrii, Pentagon potwierdził wsparcie operacji antyterrorystycznej.
  • Donald Trump opłakuje stratę trzech patriotów i zapowiada surowy odwet za atak; prezydent Syrii zdruzgotany.
  • Pentagon ostrzega, że atak na Amerykanów skutkuje nieubłaganą odpowiedzią; zamachowiec ISIS zabity przez siły partnerskie USA.

Donald Trump zabrał głos po ataku na amerykańskich żołnierzy w Syrii

Pentagon poinformował w sobotę, że dwaj żołnierzy wojsk USA oraz amerykański tłumacz zginęli w ataku przeprowadzonym przez Państwo Islamskie (IS) w Palmyrze w Syrii. Amerykańskie wojska wspierały na miejscu operację antyterrorystyczną. Do zdarzenia odniósł się już prezydent USA Donald Trump.

"Opłakujemy stratę trzech Wielkich Amerykańskich Patriotów w Syrii, dwóch żołnierzy i jednego cywilnego tłumacza. Modlimy się również za trzech rannych żołnierzy, którzy – jak właśnie potwierdzono – mają się dobrze. Był to atak ISIS na Stany Zjednoczone i Syrię, w bardzo niebezpiecznym regionie Syrii, który nie jest w pełni przez nich kontrolowany” - oświadczył Trump na portalu Truth Social. Zapowiedział przy tym "bardzo poważny odwet".

Redakcja poleca

W rozmowie z dziennikarzami Donald Trump podkreślił, że terroryści Państwa Islamskiego zastawili na siły USA pułapkę, a atak był skierowany również przeciwko syryjskim władzom. - Syria walczy razem z USA - stwierdził. Dodał, że prezydent kraju Ahmed al-Szara jest zdruzgotany wieściami.

Pentagon podał wcześniej, że siły USA zostały zaatakowane podczas misji "wsparcia trwających operacji antyterrorystycznych przeciwko IS w regionie". Według szefa resortu Pete'a Hegsetha napastnik został zabity przez siły partnerskie USA.

"Niech wszyscy wiedzą, że jeśli obierzecie sobie za cel Amerykanów - gdziekolwiek na świecie - spędzicie resztę swojego krótkiego, pełnego strachu życia wiedząc, że Stany Zjednoczone będą was ścigać, znajdą i bezlitośnie zabiją" - napisał Hegseth w serwisie X.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET