Analitycy sprawdzili ostatnie sekundy lotu Prigożyna. Zaskakujące wnioski
Czy samolot z Jewgienijem Prigożynem, który rozbił się w środę niedaleko Tweru, został zestrzelony lub wysadzony? Analiza serwisu Flightradar24 pokazuje, że w ostatnich 30 sekundach dostępnych danych z lotu prywatny odrzutowiec szefa Grupy Wagnera gwałtownie obniżył wysokość.
Jewgienij Prigożyn nie żyje - oświadczyły w środę wieczorem rosyjskie władze. Szef Grupy Wagnera miał się znajdować na pokładzie samolotu, który rozbił się niedaleko miejscowości Kużenkino w obwodzie Twerskim na północ od Moskwy.
W sumie na pokładzie maszyny miało być 10 osób - 3 członków załogi i 7 pasażerów. Wśród tych ostatnich poza Prigożynem był również Dmitrij Utkin ps. Wagner, główny dowódca najemników. Z każdą godziną pojawiają się nowe pytania i wątpliwości ws. okoliczności katastrofy.
Katastrofa samolotu Prigożyna. Czy został zestrzelony?
Rosyjskie władze nie informują o przyczynach wypadku. Krótko po ogłoszeniu śmierci wszystkich osób na pokładzie prywatnego Embraera Legacy 600 pojawiły się w sieci sugestie, że katastrofa została spowodowana przez rosyjskie wojsko.
Kanał na Telegramie Szara Strefa, który powiązany jest z wagnerowcami, sugerował, że odrzutowiec Prigożyna został zestrzelony przez rosyjską obronę przeciwlotniczą. Powoływano się na lokalnych mieszkańców w pobliżu miejsca katastrofy, którzy mieli słyszeć przed wypadkiem "dwa głośne dźwięki i zaobserwowali dwie smugi na niebie".
Z kolei serwis The Moscow Times, powołując się na źródła w rosyjskich siłach bezpieczeństwa, poinformował, że scenariusz zestrzelenia jest bardzo prawdopdobny, biorąc pod uwagę bliskość miejsca katastrofy do rezydencji prezydenta Władimira Putina przy jeziorze Wałdaj. Znajdują się tam cztery dywizje systemów obrony przeciwrakietowej S-300 PMU1. Jednak na zdjęciach z miejsca wypadku nie widać śladów rakiety czy pocisku, który miałby trafić samolot Prigożyna.
Ostatnie chwile lotu Prigożyna. Analiza danych z samolotu
Serwis Flightradar24, który kolekcjonuje dane o ruchu lotniczym na całym świecie, opublikował analizę publicznych danych lotu Prigożyna ze środy. Po raz pierwszy odebrano dane z samolotu o godz. 16.46 czasu polskiego (godz. 17.46 czasu moskiewskiego), kiedy wystartował z jednego z lotnisk w Moskwie. Nie wiadomo dokładnie, z jakiego - ponieważ dane są niepełne.
Pozycja samolotu była dostępna pomiędzy godz. 16.59 i 17.11 czasu polskiego. Maszyna przekazywała dane do godz. 17.20 polskiego czasu.
"Samolot znajdował się w locie poziomym na wysokości 28 tys. stóp (ok. 8,5 tys. km - red.), kiedy doświadczył przekroczenia wysokości, po czym zaczął opadać z dużą prędkością, aż odbiór danych ustał na wysokości 5725 stóp (ok. 1,7 km - red.)" - napisał serwis Flightradar24.
Dodano, że doszło do tego w ostatnich 32 sekundach odebranych danych. Nagły spadek wysokości samolotu może sugerować wiele przyczyn katastrofy, w tym zestrzelenie maszyny. Wciąż jednak brakuje jednoznacznych danych na ten temat.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET