Arabia Saudyjska: Nowe informacje o atakach na strategiczny ropociąg omijający Ormuz
Ministerstwo energii Arabii Saudyjskiej poinformowało w piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód. To efekt ataków, do których doszło w czwartek w rejonie Rijadu i Medyny. Według władz w Rijadzie ataki przeprowadzono z terytorium Iraku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Saudyjski ropociąg został zamknięty prewencyjnie po atakach dronów, w wyniku których kilka osób zostało rannych.
- Drony wystrzelono z Iraku; Arabia Saudyjska, na prośbę władz irackich, wstrzymała się z działaniami odwetowymi.
- Irak zlecił dochodzenie w sprawie ataków, potępiając działania zagrażające bezpieczeństwu Arabii Saudyjskiej.
„Ropociąg zamknięto w ramach działań prewencyjnych” - przekazał przedstawiciel saudyjskiego ministerstwa energii, cytowany przez oficjalną agencję prasową SPA. Dodał, że w atakach rannych zostało kilka osób.
Saudyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało później na platformie X, że drony zostały wystrzelone z terytorium Iraku, ale zapewniło, że na prośbę irackich władz Arabia Saudyjska nie podejmie na razie działań odwetowych.
Bagdad przeprowadzi dochodzenie w celu ustalenia sprawców
Irak z zadowoleniem przyjął decyzję Rijadu o wstrzymaniu się z działaniami odwetowymi. W oświadczeniu sił zbrojnych Iraku przekazano, że kraj ten potępia wszelkie ataki zagrażające bezpieczeństwu Arabii Saudyjskiej, a premier Iraku polecił przeprowadzenie dochodzenia w celu ustalenia sprawców. W Iraku działa kilka wspieranych przez Iran szyickich ugrupowań.
Wcześniej w piątek światowe agencje przekazały, że na zdjęciach satelitarnych wykonanych m.in. przez NASA, widać dym w pobliżu saudyjskiej magistrali. Początkowo zrodziło to obawy, że rurociąg mógł stać się celem ataków Huti.
Zamknięty ropociąg przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód i w ostatnich miesiącach stał się alternatywą dla Rijadu w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym szlakiem państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy do portów nad Morzem Czerwonym.
Zagrożenie z Jemenu: Ofensywa Huti
3 września Huti rozpoczęli w Jemenie zbrojną ofensywę, w wyniku której przejęli kontrolę nad całym jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego. Zajęli port Mokka w pobliżu przeprawy łączącej Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i dalej Oceanem Indyjskim, a także co najmniej jedną z wysp archipelagu Hanisz, który leży na północ od strategicznej cieśniny Bab al-Mandab, przez którą także odbywa się transport ropy i gazu.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET