Atak dronów na Krym. Wstrzymano ruch pociągów i rozpoczęto ewakuację
Okupacyjne władze Krymu poinformowały w sobotę przed południem o ataku dronów na skład amunicji. Nakazano ewakuację mieszkańców w promieniu 5 kilometrów od miejsca eksplozji. Wstrzymano również ruch kolejowy - podała agencja AFP.
Rosja twierdzi, że "atak ukraińskiego drona spowodował detonację składu amunicji" na okupowanym Krymie. Incydent miał miejsce w rejonie krasnohwardijskim w środkowej części półwyspu.
Szef okupacyjnej administracji Siergiej Aksjonow napisał na Telegramie: „Podjęto decyzję o ewakuacji ludzi (mieszkajacych - red.) w promieniu pięciu kilometrów od strefy wybuchów". Dodał: „Aby zminimalizować ryzyko, zdecydowano również o wstrzymaniu ruchu kolejowego na kolejach krymskich”. Według Aksjonowa "nie ma ofiar" po ataku dronem.
Eksplozje na Krymie. Władze okupacyjne: to atak dronów
Na Telegramie pojawiły się nagrania, na których widać kłęby gęstego dymu, które uniosły się z miejsce eksplozji. Jedno z wideo zarejestrowano na peronie kolejowym, które pasażerowie oglądali skutki wybuchu w składzie amunicji.
Według serwisu Ukraińska Prawda na Telegramie pojawiły się doniesienia o uderzeniu kilku dronów w bazę naftową i lotnisko, a także o detonacji amunicji. "Mieszkańcy Krymu już panikują z powodu filmów, które pojawiły się w mediach społecznościowych. Doradca szefa okupowanego Krymu grozi Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB) za opublikowanie takich wideo w internecie" - dodał serwis.
Ruch drogowy na moście łączącym Rosję z okupowanym półwyspem krymskim został w sobotę wznowiony po krótkim zawieszeniu – poinformowała agencja Reutera, powołując się na oficjalne kanały Telegramu. Nie podano przyczyn wstrzymania ruchu.
RadioZET.pl/AFP/PAP/Ukraińska Prawda
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET