Atak w pobliżu Kurskiej Elektrowni Atomowej. Władze wydały komunikat
W piątek 1 września nad ranem drony zaatakowały miasto Kurczatow w obwodzie kurskim, gdzie znajduje się jedna z największych elektrowni atomowych w zachodniej Rosji. W wyniku ataku ucierpiał budynek administracyjny i dom mieszkalny. Lokalne władze podkreślają, że obecnie nie ma mowy o zagrożeniu radiacyjnym.
Jak podaje Reuters, władze regionu poinformowały o ataku dwóch dronów. "Potwierdzamy, że jeden dron uderzył w budynek niemieszkalny, elewacja została lekko uszkodzona. Nie było ofiar" – napisał na Telegramie gubernator obwodu kurskiego Roman Starovoit. Ucierpiał także budynek administracyjny.
Ataki dronów w mieście Kurczatow na zachodzie Rosji
Miasto Kurczatow położone jest około 70 km od granicy z Ukrainą. Region ten jest regularnie atakowany przez drony. W lipcu uszkodzona została elewacja jednego z apartamentowców, a w Kurskiej Elektrowni Jądrowej wyłączony został czwarty blok energetyczny. Po tym incydencie rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oskarżyło Kijów o próbę "terroryzmu nuklearnego".
Później rosyjska FSB informowała o trzech aktach sabotażu, które zakłóciły "proces technologiczny funkcjonowania" elektrowni atomowej. Rosyjski wywiad twierdził, że ukraińskie grupy dywersyjne wysadziły w powietrze sześć wież elektroenergetycznych.
Z kolei w połowie sierpnia portal Sprotyw, utworzony przez Siły Operacji Specjalnych Ukrainy, pisał, że Rosjanie planują przeprowadzenie prowokacji w Kurskiej Elektrowni Jądrowej, a w regionie trwają przygotowania do ewakuacji ze strefy potencjalnego zanieczyszczenia radioaktywnego na wypadek awarii. Portal podkreślał, że siły ukraińskie działają jedynie na terytorium Ukrainy i nie planują żadnych ataków na elektrownie atomowe.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET