Do tragedii doszło w sobotę około godziny 21:40 w miejscowości Lichtervelde. Jak wstępnie ustalono, kierowca samochodu marki Maserati jechał zbyt szybko. W pewnym momencie uderzyło w wysepkę i następnie wylądowało na drzewie.
Belgia. Polacy zginęli w wypadku. Z auta zostały strzępy
Siła uderzenia była tak duża, że samochód rozpadł się na pół, a jednego z pasażerów znaleziono 30 metrów od pojazdu. Samochód najpierw wypadł z drogi, uderzył w drzewo, a następnie wylądował w rowie.
Jak podał portal belgijski Vrt.be, według prokuratury Zachodniej Flandrii kierowca jechał za szybko. Mężczyźni, którzy podróżowali pojazdem, mieli 22, 28 i 33 lata. Auto prowadził najstarszy z nich.
Według Het Laatste Nieuws zmarłymi są dwaj pracownicy sezonowi działający w branży budowlanej oraz ich pracodawca. Belgijska prokuratura nie mogła jednak potwierdzić tej informacji.
RadioZET.pl/Vrt.be
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET