Białoruś zaniepokojona działaniami Polski. Jest komunikat. "Zaostrzenie sytuacji w regionie"
"Warszawa nadal bezwarunkowo podąża za wskazówkami tych, którym opłaca się rozpętanie nowego konfliktu zbrojnego w Europie, którego areną mogą być zarówno Republika Białorusi, jak i Rzeczpospolita Polska" - pisze w specjalnym oświadczeniu przedstawiciel białoruskiego Ministerstwa Obrony Walerij Rewienko. Człowiek Alaksandra Łukaszenki wystąpił z apelem do polskich władz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania Polski zaniepokoiły władze Białorusi.
- Jakie są reakcje Białorusi na militarne decyzje polskich władz.
- Dlaczego i w jakim zakresie Białoruś proponuje dialog z Polską w sprawie bezpieczeństwa.
Białoruś zaniepokojona działaniami polskiego rządu. Jest oświadczenie
Białoruska propagandowa agencja prasowa Belta opublikowała w środę oświadczenie podpisane przez szefa Departamentu Międzynarodowej Współpracy Wojskowej - Asystenta Ministra Obrony ds. Międzynarodowej Współpracy Wojskowej Walerija Rewienko. Członek administracji prezydenta Alaksandra Łukaszenki jest nim wyraźnie zaniepokojony "przyspieszoną militaryzacją" Polski, którą nazywa "czynnikiem przyczyniającym się do wzrostu napięć w regionie Europy Wschodniej".
"Białoruś jako państwo sąsiednie nie może nie reagować na tę tendencję" - pisze Rewienko, wspominając m.in. o zwiększeniu wydatków polskiego rządu na obronność, zakupie arsenału ofensywnego oraz zwiększaniu możliwości produkcji uzbrojenia i amunicji. "Środki te nie tylko negatywnie wpływają na regionalną równowagę sił, ale są przez nas postrzegane jako część kompleksowej, nieprzyjaznej strategii wobec Republiki Białorusi" - czytamy.
Białoruski polityk podkreśla również obawy Mińska w kontekście projektu "Tarcza Wschód". Mówi o "kompleksie barier, fortyfikacji i nowoczesnych systemów monitorowania przestrzeni powietrznej Republiki Białorusi" oraz skoncentrowaniu ok. 11 tys. żołnierzy, funkcjonariuszy Straży Granicznej i policji w rejonach przygranicznych. Niepokój u przedstawiciela dyktatury Łukaszenki budzi także zamiary wycofania się z Konwencji Ottawskiej i umieszczenia na granicy z Białorusią min przeciwpiechotnych.
To nie wszystko, ponieważ w komunikacie autorstwa Rewienki mowa również o "przeprowadzeniu w odpowiedzi na planowane wspólne ćwiczenia strategiczne Sił Zbrojnych Białorusi i Rosji Zachód-2025 serii ćwiczeń dywizyjnych Żelazny obrońca we wschodnich regionach kraju". Białorusin żali się, że manewry polskiej wojska zaplanowano pomimo zmniejszenia liczy uczestników wspólnego przedsięwzięcie Moskwy i Mińska. To też określa jako "kolejny krok w kierunku zaostrzenia sytuacji w regionie".
Mińsk chce dialogu z Warszawą. "Liczymy, że dokonacie właściwego wyboru"
Pomimo wszystkich tych zarzutów białoruskie władze przekonują, że wciąż są gotowe do dialogu z Warszawą. Rewienko informuje, że w połowie czerwca tamtejszy resort obrony przesłał stronie polskiej oficjalną propozycję rozmów ws. bezpieczeństwa i stabilizacji. Dokument miał zostać zbagatelizowany, a formalna odpowiedź miała nadejść po miesiącu, co - ich zdaniem - "nie oznacza przywrócenia dobrosąsiedzkich stosunków z naszym państwem".
"Świadczy to o tym, że Warszawa nadal bezwarunkowo podąża za wskazówkami tych, którym opłaca się rozpętanie nowego konfliktu zbrojnego w Europie, którego areną mogą być zarówno Republika Białorusi, jak i Rzeczpospolita Polska" - czytamy w oświadczeniu. W ocenie współpracownika Łukaszenki "Białoruś nadal konsekwentnie i stanowczo podąża drogą powrotu pokoju i stabilności w Europie Wschodniej".
"Tylko od decyzji wojskowo-politycznego kierownictwa Rzeczypospolitej Polskiej zależy, czy przejdzie ona do historii jako państwo, które nie zdołało zapobiec nowej wojnie w Europie, czy jako państwo, które zastosowało metody dyplomatyczne do rozwiązania istniejących sprzeczności i tym samym wniosło znaczący wkład w wzmocnienie ogólnoeuropejskiego bezpieczeństwa. [...] Strona białoruska liczy na to, że polskie władze dokonają właściwego wyboru: wyboru na rzecz bezpieczeństwa, pokojowego współistnienia i współpracy" - głosi komunikat.
Źródło: Radio ZET/belta.by
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET