Alaksandr Łukaszenka grozi Polsce? "Polacy posunęli się za daleko"

2 min. czytania
12.04.2025 17:58
Obserwuj nas na Google

Alaksandr Łukaszenka skomentował sytuację w Polsce. Dyktator stwierdził, że nie śledzi polskiej polityki i jest mu obojętne, kto wygra tegoroczne wybory prezydenckie. Stwierdził jednak, że polskie władze "posunęły się za daleko", jeśli chodzi o sankcje wobec Białorusi.

Łukaszenka
fot. VYACHESLAV PROKOFYEV/AFP/East News
  • Alaksandr Łukaszenka zabrał głos ws. sytuacji w Polsce. Zapytano go o nadchodzące wybory prezydenckie w naszym kraju
  • Prezydent Białorusi odparł, że "nie śledzi polskiej polityki" i że jest mu "obojętne, kto wygra"
  • Stwierdził jednak, że w kwestii sankcji na Białoruś "Polacy posunęli się za daleko"

Łukaszenka komentuje sytuację w Polsce. "Posunęli się za daleko"

Alaksandr Łukaszenka zabrał głos ws. sytuacji w Polsce. Cytowany przez portal BelTA prezydent Białorusi, zapytany o nadchodzące wybory prezydenckie w naszym kraju, odparł, że "nie śledzi polskiej polityki" i że jest mu "obojętne, kto wygra". Nie znaczy to jednak, że dyktator nie miał nic do powiedzenia na temat Polski. Skomentował m.in. sankcje, jakie rząd wprowadził wobec naszych wschodnich sąsiadów.

Redakcja poleca

- Polacy posunęli się za daleko. Polacy to nasi ludzie, Słowianie. Mogliby normalnie żyć, handlować, rozwijać się. Przecież nie wyrzuciliśmy stąd ani jednego Polaka, kiedy wprowadzili sankcje. A wielu tu pracuje. I niech pracują normalnie, niech uważają Białorusinów za normalnych ludzi. Ale taką politykę zbudowali. To jest oportunizm, to są oportuniści - stwierdził polityk.

"Prezydent Polski to kukła zabawka"

Nawiązał także do polityki Stanów Zjednoczonych oraz ceł, które prezydent Donald Trump wprowadził m.in. względem Unii Europejskiej. - Trump ma gdzieś Unię, to jego największy wróg. Unijni liderzy byli przeciwko Trumpowi w czasie jego kampanii wyborczej i on im się teraz odwdzięcza - mówił Łukaszenka. Jego zdaniem Polacy "ucichli", a "Amerykanie ich obserwują". Przekonywał, że nasza polityka jest "sytuacyjna" i "nie ma żadnej koncepcji".

Oglądaj

Zdaniem Łukaszenki prezydent Polski to "kukła i zabawka". - Może chodzić tam i z powrotem po korytarzu w Waszyngtonie i czekać aż drzwi otworzą - powiedział, nawiązując zapewne do niedawnej wizyty w USA Andrzeja Dudy, który na spotkanie z Trumpem musiał czekać w korytarzu. - Władza w Polsce jest upokorzeniem narodu polskiego, jego dumy i godności - podsumował białoruski dyktator.

Źródło: Radio ZET/eng.belta.by

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET