Brytyjski sąd zdecydował w sprawie Michała K. Były szef RARS prosił o to już drugi raz
Michał K., były szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, pozostanie w brytyjskim areszcie do końca trwania procesu ekstradycyjnego. Tamtejszy sąd nie zgodził się we wtorek na ustanowienie kaucji w jego sprawie.
Michał K. nie wyjdzie z aresztu za kaucją
Michał K., były szef RARS, przebywa w placówce w Wandsworth w południowym Londynie. Został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Michał K. był poszukiwany w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej, powstałej do wyprowadzania z agencji setek milionów złotych. Grozi mu do 10 lat więzienia.
We wtorek sąd w Londynie po raz kolejny odrzucił wniosek Michała K. o wyjście z aresztu za kaucją. Tydzień wcześniej sąd magistracki w londyńskiej gminie Westminster wydał podobną decyzję. Tym samym były szef RARS pozostanie w brytyjskim areszcie do posiedzenia, które ma rozstrzygnąć o jego ewentualnej ekstradycji do Polski. Zaplanowano je na 17 lutego. Media informowały, że Michał K. nie zgodził się dobrowolnie poddać się procedurze ekstradycji.
Śledztwo ws. nieprawidłowości w RARS wszczęto pod koniec 2023 roku. Dotyczy ono m.in. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez pracowników Agencji podczas organizowania i procedowania zakupu towarów, a tym samym działania na szkodę interesu publicznego od 23 lutego 2021 roku do 27 listopada 2023 roku w Warszawie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Podstawą wszczęcia śledztwa były zgromadzone przez CBA materiały o charakterze niejawnym oraz dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożone przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Na dalszym etapie śledztwa złożył on dwa kolejne zawiadomienia o podejrzeniu "prania brudnych pieniędzy".
Źródło: Radio ZET/Media
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET