Media: Michał K. nie zgodził się na ekstradycję do Polski. Oto co stanie się teraz
Michał K. nie wyraził zgody na dobrowolne poddanie się procedurze ekstradycji - ustaliło Polsat News. Wobec byłego szefa RARS zostanie więc wszczęta procedura przymusowego ściągnięcia do Polski.
Były szef RARS Michał K. nie wyraził zgody na ekstradycję do Polski
Michał K. został w poniedziałek zatrzymany w Londynie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie oraz nakazu aresztowania obejmującego Wielką Brytanię. Po odmowie dobrowolnej ekstradycji ruszy procedura przymusowego ściągnięcia go do Polski. Brytyjski sąd podejmie też decyzję, czy K. zostanie aresztowany i czy na dalsze etapy procesu ekstradycyjnego będzie oczekiwał w areszcie.
22 sierpnia Prokuratura Krajowa poinformowała, że Sąd Rejonowy Katowice-Wschód na wniosek prokuratora zgodził się na zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Michała K., co pozwoliło na wszczęcie jego poszukiwań listem gończym. Sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych i zarzutami wobec Michała K., m.in. dotyczącymi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Inny podejrzany w śledztwie to twórca marki "Red is Bad" Paweł Sz.
Afera w RARS. Podejrzenie "prania brudnych pieniędzy"
Śledztwo ws. nieprawidłowości w RARS wszczęto pod koniec 2023 roku. Dotyczy ono m.in. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez pracowników Agencji podczas organizowania i procedowania zakupu towarów, a tym samym działania na szkodę interesu publicznego od 23 lutego 2021 roku do 27 listopada 2023 roku w Warszawie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Podstawą wszczęcia śledztwa były zgromadzone przez CBA materiały o charakterze niejawnym oraz dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożone przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Na dalszym etapie śledztwa złożył on dwa kolejne zawiadomienia o podejrzeniu "prania brudnych pieniędzy".
W lipcu br. prokuratura postawiła zarzuty dwóm innym osobom w sprawie RARS: dyrektorce biura zakupów Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Justynie G. i kierowniczce z tego biura Joannie P. Zarzuty te dotyczą przekroczenia uprawnień w związku z pełnieniem funkcji publicznych, co miało polegać na preferencyjnym traktowaniu niektórych kontrahentów RARS w związku z realizacją grantu unijnego w kwocie 114 milionów euro na dostawę agregatów prądotwórczych dla Ukrainy.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET