Piorun poraził 11-latków. Jeden nie żyje, drugi jest w śpiączce

1 min. czytania
31.08.2023 23:03
Obserwuj nas na Google

Piorun uderzył w płytę stadionu w naddunajskim mieście Ruse (Bułgaria), zabijając 11-letniego chłopca. Drugi z młodzików w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala - poinformowało w czwartek bułgarskie radio publiczne.

Piorun zabił 12-latka
fot. Jam Press/Mike Olbinski / SplashNews.com/East News, zdj. ilustracyjne

Do zdarzenia doszło w środę 30 sierpnia późnym popołudniem podczas treningu drużyny piłkarskiej młodzików. Trener Dinko Dermendżijew przekazał, że "nic nie zwiastowało silnej burzy, która zaczęła się dosłownie w sekundy".

Piorun poraził 11-latków. Jeden nie żyje, drugi jest w śpiączce

- Gdyby były prognozy, nie zostawilibyśmy dzieci na boisku – oświadczył trener chłopców. Młodzi piłkarze ćwiczyli na treningowym boisku klubu Dunav Ruse, kiedy nadciągnęła burza z piorunami.

Redakcja poleca

Bułgarska agencja Novinite podała, że drugi z porażonych przez piorun chłopców był reanimowany. Udało się przywrócić mu podstawowe czynności życiowe, ale pozostaje w śpiączce farmakologicznej. Jego stan ma się poprawiać.

W czwartek eksperci kryminalistyki i rzeczoznawcy, po wizji lokalnej na stadionie, stwierdzili, że nie był on dobrze zabezpieczony, m.in. konieczne jest zamontowanie tam systemu odgromowego. 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET