Były wysłannik USA ds. Ukrainy o Tomahawkach. "Pod pewnym warunkiem"

2 min. czytania
22.10.2025 03:52
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump powinien przekazać Ukrainie pociski dalekiego zasięgu Tomahawk pod warunkiem, że Ukraińcy zobowiążą się, że nie wykorzystają ich, jeśli Moskwa zgodzi się na zawieszenie broni - powiedział we wtorek w CNN Kurt Volker, były specjalny przedstawiciel USA ds. Ukrainy.

Kurt Volker
fot. SERGEI SUPINSKY/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Prezydent USA Donald Trump i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozmawiali w Białym Domu o sprzedaży amerykańskich pocisków Tomahawk, jednak Trump zasugerował, że USA na razie ich nie sprzeda.
  • Kurt Volker, były specjalny wysłannik USA na Ukrainę, ocenił, że Trump koncentruje się na porozumieniu z Rosją i wstrzymuje się od nałożenia nowych sankcji, co jego zdaniem osłabia presję na Rosję.
  • Volker podkreślił, że Ukraina jest gotowa do zawieszenia broni, podczas gdy Rosja nie zmienia swoich żądań i chce wywrzeć presję na Ukrainę, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość jakiekolwiek negocjacje.

Rozmowy Trump-Zełenski w Białym Domu

Sprzedaż amerykańskich pocisków kierowanych Tomahawk była jednym z tematów piątkowego spotkania prezydentów USA i Ukrainy, Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego, w Białym Domu. Trump zasugerował podczas spotkania, że nie sprzeda Ukrainie tych rakiet, gdyż USA ich potrzebują. Zełenski zapewnił po opuszczeniu Białego Domu, że temat pocisków jest aktualny.

- Prezydent Trump wolał na razie się wstrzymać i sprawdzić, czy może współdziałać z Putinem - powiedział Volker, oceniając decyzję Trumpa.

Jak zaznaczył, żądania Rosji w sprawie wojny w Ukrainie nie zmieniają się, co nie wróży temu, by potencjalne spotkanie liderów mogło być produktywne. W związku z tym - według niego - spotkanie przywódców będzie przełożone. Sam Trump we wtorek powiedział, że nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie i poinformuje o tym, co dalej, w ciągu dwóch dni.

Volker powiedział w CNN, że Putin wciąż uważa, iż może podbić więcej terytorium Ukrainy i nie jest gotowy, by wstrzymać walki. - Chce się też przekonać, czy stosując tę taktykę negocjacji polegającą na blefie, uda mu się przekonać Trumpa, albo kogoś innego do wywarcia presji na Ukrainę, by oddała mu więcej (terytorium) - podkreślił.

Zwrócił uwagę, że Ukraina jest gotowa do zawieszenia broni na obecnej linii frontu, co według niego jest dużym ustępstwem.

Sankcje na Rosję w zawieszeniu

Volker podkreślił, że Trump nie wprowadził jeszcze nowych sankcji na Rosję, ponieważ koncentruje się na osiągnięciu porozumienia i nie jest „w trybie konfrontacji”. - Według niego większa presja, w tym sankcje, Tomahawki, sprawi, że trudniej będzie osiągnąć porozumienie. Częściowo uważa tak, bo to mówi mu Władimir Putin - kontynuował specjalny wysłannik Waszyngtonu na Ukrainę w latach 2017-2019.

- W rzeczywistości powinien uruchomić te środki. Wdrożyć sankcje wtórne. Dać Ukrainie Tomahawki pod warunkiem, że nie użyje ich, jeśli Rosjanie zgodzą się na zawieszenie broni, by podnieść stawkę i żeby w końcu Putin zgodził się (na negocjacje). Ale Trump myśli obecnie inaczej. A Putin wykorzystuje to, że Trump chce zawarcia porozumienia, i sprawia, że (Trump) nie stosuje silniejszych środków (wobec Rosji) - dodał.

Źródło: RADIO ZET/Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET