Co czeka Szmydta na Białorusi? "Jego życie może być długie i przyjemne"
Tomasz Szmydt na Białorusi będzie mógł żyć wygodnie, o ile w końcu nie dopadną go wyrzuty sumienia - ocenił w rozmowie z reporterem Radia ZET Tomaszem Kubatem były zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa Piotr Niemczyk. Ucieczka sędziego mogła być dobrze przygotowana przez białoruskie służby specjalne.
Szmydt na Białorusi. Co czeka uciekiniera?
Tomasz Szmydt wyjechał na Białoruś i poprosił władze tego państwa o "udzielenie azylu politycznego". Zrezygnował też z funkcji sędziego. Z nieoficjalnych informacji Onetu wynika, że Szmydt był w ścisłym zainteresowaniu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego co najmniej od kilku miesięcy. Miał być też rozpracowywany przez polski kontrwywiad, który zbierał dowody potrzebne do zatrzymania sędziego pod zarzutem prowadzenia działalności szpiegowskiej na rzecz obcego państwa.
- Łukaszenka dużo zrobił, żeby w naszym regionie była spokojna i stabilna sytuacja. Białoruś jest otwartym i przyjaznym państwem - mówił Tomasz Szmydt podczas konferencji prasowej w Mińsku.
Piotr Niemczyk, były zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa, powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Tomaszem Kubatem, że "życie Szmydta na Białorusi może być długie i przyjemne". Jego zdaniem, dopóki uciekinier będzie zdeterminowany, aby atakować Polskę i polskie władze, będzie mógł żyć wygodnie, o ile w końcu nie dopadną go wyrzuty sumienia.
- Jak Łukaszenka zrobi komuś złotą klatkę, to i tak to nie jest bardzo atrakcyjne. Myślę, że to nie jest rodzaj zachęty, bo ona byłaby chyba skierowana w próżnię - ocenił Niemczyk. Były zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa przypuszcza także, że ucieczka Tomasza Szmydta była dobrze przygotowana przez białoruskie służby specjalne.
W ramach ABW w poniedziałek na polecenie premiera Donalda Tuska i ministra koordynatora służb Tomasza Siemoniaka została wszczęta kontrola, która dotyczy "zweryfikowania zakresu informacji niejawnych, do których w związku ze sprawowaną funkcją i prowadzonymi sprawami miał dostęp sędzia". Onet nieoficjalnie ustalił ponadto, że dotyczy również tego, w jaki sposób doszło do niekontrolowanego wyjazdu z Polski na Białoruś sędziego.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET