Co knują Rosjanie w Ukrainie? Ekspert: "Robią to na ogromną skalę"
Odbudowa jednostek, które poniosły straty, oraz umocnienie linii obronnych – to kluczowe wyzwania, z jakimi zmierzą się w zimie wojska rosyjskie okupujące Ukrainę – przekonywał w Wirtualnej Polsce pułkownik rezerwy Piotr Lewandowski, weteran walk z Afganistanu.
Rosja wycofała w połowie listopada wojska z zajętych ziem Ukrainy na zachodnim brzegu Dniepru, opuściła też bez walki okupowany Chersoń. Poza działaniami w Donbasie agresorzy nie wykazują na froncie większej inicjatywy.
W kontekście zbliżającej się zimy na froncie Rosjanie stoją również w obliczu wielu wyzwań. Mówił o tym w Wirtualnej Polsce płk rez. Piotr Lewandowski, regularnie analizujący przebieg wojny w Ukrainie.
Rosja umacnia linie obrony na zajętych ziemiach Ukrainy
- Armia rosyjska będzie starała się wykorzystać ten czas na odbudowanie straconych jednostek i tworzenie nowych w głębi Rosji. O tym, że przechodzą do działań obronnych, świadczą intensywne działania fortyfikacyjne, o skali nieobserwowanej od II wojny światowej – przyznał ekspert.
Płk Lewandowski wskazał, że Rosjanie umacniają obronę w kilku rejonach, m.in. w pobliżu Siewierodoniecka. - To kluczowy punkt. Tam powstają co najmniej trzy linie umocnień, m.in. umocnienia żelbetonowe. Wiemy, że fortyfikowany jest też Krym i okolice Melitopola, czyli w zasadzie wszystkie te obszary, które są dla Putina najważniejsze – dodał.
Wojskowy przestrzegł przed bagatelizowaniem takiej formy umacniania linii obronnych na zdobytych terytoriach. - Przy odpowiednim działaniu takie umocnienia mogą być funkcjonalne – wyjaśnił.
RadioZET.pl/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET