Odwrót Rosji zmieni przebieg wojny. "Nie prowadzą już operacji ofensywnej"
Wyzwolenie Chersonia przez ukraińskie wojska zmieniło charakter rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Siły najeźdźcy nie prowadzą tam już operacji ofensywnej, lecz obronną - powiedziało agencji Reutera anonimowe źródła we władzach jednego z krajów NATO.
Rosja wycofała wojska z Chersonia i zachodniego brzegu Dniepru, co oznacza jej kolejną klęskę w wojnie z Ukrainą. W poniedziałek 14 listopada w stolicy obwodu pojawił się prezydent Wołodymyr Zełenski. Zapewnił, że wojska Ukrainy będą "parły naprzód".
W ocenie rozmówcy Reutersa rosyjskie szacunki dotyczące wycofania około 30 tys. żołnierzy z zachodniej części Chersońszczyzny nie są zgodne z rzeczywistością. Jego zdaniem bardziej wiarygodne informacje dotyczą odwrotu 20 tys. kontyngentu wojsk agresora.
Rosja prowadzi już w Ukrainie "operację obronną"
Przedstawiciel państwa NATO nie spodziewa się, by siły Rosji lub Ukrainy doznały do końca roku tak znaczących klęsk, by skutkowało to "załamaniem frontu" po którejś z walczących stron. - Nie dostrzegamy niczego, co mogłoby na to wskazywać - oznajmił.
- Siły najeźdźcy nie prowadzą tam już operacji ofensywnej, lecz obronną - ocenił rozmówca Reutersa. Sytuacji nie zmienia fakt, że Rosja dokonała we wtorek 15 listopada serii uderzeń rakietowych w miasta Ukrainy - m.in. Kijów, Lwów, Charków, Chmielnicki, czy Krzywy Róg.
W ocenie brytyjskiego resortu obrony rosyjskie dowództwo wojskowe na Chersońszczyźnie zostanie niebawem ewakuowane do Heniczeska nad Morzem Azowskim.
RadioZET.pl/Reuters.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET