Co powoduje ostre zapalenia płuc w Rosji? Politolog porównuje sytuację do Czarnobyla
Doniesienia o możliwym ognisku niebezpiecznej choroby na Syberii wywołały zaniepokojenie na całym świecie. Zdaniem politologa dra Andrzeja Szabaciuka z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Instytutu Europy Środowej w Lublinie, który rozmawiał z dziennikarzem Radia ZET Mateuszem Kasiakiem, rosyjskie władze przede wszystkim starają się kontrolować przekaz informacyjny dotyczący sytuacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie podobieństwa ma obecna sytuacja w Rosji do katastrofy w Czarnobylu.
- Dlaczego rosyjskie władze ograniczają przepływ informacji.
- Co wskazuje na słabość rosyjskich procedur bezpieczeństwa.
- Dlaczego Rosja prawdopodobnie odrzuci międzynarodową pomoc.
Rosyjska polityka informacyjna pod lupą
Po wydarzeniach w Irkucku na całym świecie trwa niepewność związana z przypadkami ostrego zapalenia płuc o nieznanym pochodzeniu. Politolog dr Andrzej Szabaciuk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Instytutu Europy Środowej w Lublinie, który rozmawiał z dziennikarzem Radia ZET Mateuszem Kasiakiem, zwrócił uwagę, że władze Rosji konsekwentnie ograniczają przepływ informacji. - Przede wszystkim kluczowe jest to, że władze dementują. Nie chcą potwierdzić ewentualnych pogłosek, które krążą w internecie - powiedział ekspert.
Według politologa sposób działania rosyjskich władz przypomina mechanizmy znane jeszcze z czasów Związku Sowieckiego. Nawiązując do katastrofy w Czarnobylu, podkreślił, że obecna polityka informacyjna niewiele różni się od tej sprzed dekad. - I ta niepewność myślę, że będzie utrzymywana do końca - ocenił.
Ekspert zaznaczył jednocześnie, że sama dżuma nie stanowi dziś zagrożenia porównywalnego z historycznymi epidemiami. - Jak wiemy, dzisiaj nie żyjemy w średniowieczu i dżuma w realiach, kiedy mamy antybiotyki, kiedy mamy nowoczesną medycynę, nie jest jakimś poważnym zagrożeniem dla człowieka - wskazał.
Wizerunek państwa ważniejszy od transparentności
Zdaniem dra Szabaciuka reakcja władz pokazuje przede wszystkim słabość państwowych instytucji i procedur bezpieczeństwa. - Oczywiście to pokazuje przede wszystkim słabość państwa, bo zawiodły procedury, zawiodło bezpieczeństwo funkcjonowania tego laboratorium - stwierdził, odnosząc się do spekulacji dotyczących źródła zakażeń.
Ekspert uważa, że Kreml nie będzie zainteresowany ujawnianiem szczegółów ani przyjmowaniem zagranicznej pomocy. - Dla władz w tym momencie ważniejsze jest utrzymanie określonego wizerunku niż dobro obywateli - powiedział. Dodał również, że jest „przekonany, że Rosja nie przyjmie tej oferty ze Stanów Zjednoczonych pomocy ani z Unii Europejskiej”.
Odnosząc się do teorii o możliwych pracach nad bronią biologiczną, dr Szabaciuk przyznał, że Rosja prowadzi badania nad różnymi rodzajami uzbrojenia, jednak bardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem obecnej sytuacji jest ludzki błąd i zaniedbania. - Bardziej prawdopodobny jest taki scenariusz zwykłej niedbałości, niedopełnienia procedur i po prostu takiej indolencji, niekompetencji władz na szczeblu lokalnym - podsumował.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET