Czy USA obronią Europę w razie ataku? Szef NATO ujawnia kulisy rozmów z Trumpem
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w środę po spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem, że jest absolutnie pewny, że Stany Zjednoczone przyjdą Europie z pomocą w razie ataku. Zaznaczył jednak konieczność przejęcia większej odpowiedzialności za obronę przez Europę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie jest stanowisko sekretarza generalnego NATO wobec obrony Europy przez USA.
- Dlaczego Europa powinna przejmować więcej obowiązków obronnych.
- Czy USA ograniczą swoją obecność wojskową w Europie.
- Co oznacza koncepcja NATO 3.0 według Marka Ruttego.
Czy w przypadku ataku USA pomogą Europie? Rutte uspokaja
Rozmawiając z dziennikarzami przed Białym Domem, sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapewniał, że odbył z prezydentem USA dobrą rozmowę. Zapytany, czy rozmawiał z Donaldem Trumpem o ewentualnym wycofaniu wojsk amerykańskich z terytorium europejskiego i czy jest pewien, że Stany Zjednoczone obronią Europę w razie ataku, odpowiedział: „Absolutnie. Tak”.
W kwestii potencjalnego przeglądu obecności USA w Europie Rutte powiązał temat z tzw. modelem sił NATO (NATO force model), tj. planami użycia konkretnych sił NATO w ramach pierwszej odpowiedzi na kryzys. USA ogłosiły wcześniej ograniczenie tych sił.
Sekretarz generalny NATO wzywa do większej odpowiedzialności Europy
- Stany Zjednoczone muszą zajmować się także konfliktami w innych miejscach świata, a w razie zagrożenia militarnego oczywiście siły USA nie mogą być nadmiernie przeciążone. Chcą, żeby Europejczycy przejmowali więcej tych obowiązków i Europejczycy to robią - powiedział, dodając, że tak właśnie powinno być.
- 600 milionów ludzi żyje w Europie na terytorium NATO i broni się przed 140 milionami Rosjan. To trochę dziwne, że wciąż jesteśmy tak nadmiernie zależni od kraju oddalonego o osiem godzin lotu od Amsterdamu i Brukseli, czyli od Stanów Zjednoczonych - powiedział.
Co ze stałą bazą USA w Polsce? „To jest to, co nazywam NATO 3.0”
Zapytany o perspektywy stałej bazy USA w Polsce, Rutte odmówił komentarza, jednak przekonał, że USA nadal będą miały znaczącą obecność konwencjonalną w Europie. - W najbliższych latach zobaczycie, że Europejczycy krok po kroku będą przejmować większą odpowiedzialność za obronę konwencjonalną. To jest to, co nazywam NATO 3.0 - Europa będzie się angażować mocniej, ale USA pozostaną głęboko zaangażowane zarówno w komponent nuklearny, jak i konwencjonalny - mówił.
Rutte odnosił się też do kontrowersji, jakie wywołał swoimi słowami we Włoszech, mówiąc we wtorkowym wywiadzie o tym, że z baz we Włoszech wyruszyło 500 lotów wspierających wojnę USA z Iranem. - Może dlatego, że słyszeliście włoską reakcję na te słowa, nie będę zbytnio wdawał się w szczegóły dotyczące jednego kraju. Ale pełny obraz jest taki, że z Europy, oczywiście, wliczając Włochy, wyruszyło 4 tys. do 5 tys. lotów. I to nie jest NATO. To są umowy dwustronne między Stanami Zjednoczonymi a poszczególnymi państwami na całym świecie - mówił Rutte. - To pokazuje, że Europa jest jedną wielką platformą projekcji siły Stanów Zjednoczonych - zaznaczył.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET