`

Donald Trump nie ma wątpliwości ws. Ukrainy. "Czy tego chcecie czy nie"

2 min. czytania
15.05.2025 16:50
Obserwuj nas na Google

Donald Trump jest przekonany, że nie dojdzie do przełomu i zwrotu ws. rozmów pokojowych Rosji i Ukrainy, jeśli wcześniej prezydent USA i prezydent Rosji nie spotkają się osobiście. Dziś w Stambule ma odbyć się spotkanie delegacji Moskwy i Kijowa.

Donald Trump
fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co powiedział dziennikarzom na temat czwartkowych rozmów pokojowych pomiędzy Ukrainą i Rosją Donald Trump.
  • Jak Trump ocenił skład delegacji rosyjskiej na to spotkanie.
  • Jakie kroki zamierza podjąć w kwestii rozmów Ukraina. Co przekazał Wołodymyr Zełenski.

Donald Trump przekonany, że bez rozmów z Putinem nie dojdzie do przełomu

Prezydent USA Donald Trump w czwartek skomentował fakt nieobecności Władimira Putina w Turcji, gdzie ma dojść do ukraińsko-rosyjskich rozmów pokojowych. Podkreślił w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu prezydenckiego tuż przed wylądowaniem w Dubaju, że nie dojdzie do przełomu, jeśli on i Putin nie spotkają się osobiście. - Nie sądzę, by coś się stało, czy tego chcecie czy nie, dopóki Putin i ja się nie spotkamy - przyznał Trump.

Prezydent USA został również zapytany przez dziennikarzy, czy jest rozczarowany tym, że politycy niskiego szczebla reprezentują Rosję na rozmowach w Turcji. - Nawet tego nie sprawdziłem - odparł Trump. - To oczywiste, że (Putin) nie zamierzał tam jechać (...) powinien tam jechać, ale myślał, że ja tam pojadę. Nie miał zamiaru tam jechać, jeśli mnie tam by nie było - dodał.

Redakcja poleca

Rozmowy Ukrainy i Rosji w Turcji. Zabraknie Putina, Zełenski wysyła delegację

Donald Trump jeszcze w czwartek nie wykluczał, że uda się do Turcji, jeśli dojdzie do postępu w negocjacjach między Ukrainą i Rosją. - Myślałem o tym, by tam pojechać. (...) Gdyby coś się wydarzyło, pojechałbym w piątek, gdyby było to zasadne - mówił. Jak ocenia Reuters, nieobecność Putina na planowanych rozmowach ukraińsko-rosyjskich w Turcji osłabiła perspektywy negocjacji pokojowych.

W Ankarze pojawił się w czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który spotkał się ze swym tureckim odpowiednikiem Recepem Tayyipem Erdoganem. - Z szacunku do prezydentów USA i Turcji, Donalda Trumpa i Recepa Tayyipa Erdogana, wysyłam ukraińską delegację do Stambułu na rozmowy z Rosjanami, choć uważam, że Moskwa nie traktuje negocjacji poważnie - oświadczył w czwartek.

Zełenski nie pojawi się na rozmowach w Stambule

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na konferencji prasowej po spotkaniu z Erdoganem powiedział, że na czele ukraińskiej delegacji stanie minister obrony Rustem Umierow. Spotkanie delegacji Ukrainy i Rosji ma odbyć się w obecności przedstawicieli USA i Turcji.

Zełenski dodał, że on sam nie ma co robić w Stambule. Zwrócił też uwagę na niski szczebel przedstawicieli Rosji, wysłanych przez Putina na rozmowy w Turcji. Jego zdaniem rosyjski przywódca pokazał brak szacunku wobec Erdogana i Trumpa.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET