"Zmarli wciąż leżą pod gruzami". Dramatyczne doniesienia z Maroka, wzrosła liczba ofiar
Do 2901 wzrosła w poniedziałek liczba ofiar śmiertelnych piątkowego trzęsienia ziemi w Maroku. Poprzedni bilans mówił o 2681 zabitych. W niektórych wioskach pod gruzami wciąż leżą ciała. Mieszkańcom pomagają także Polacy. Potrzeby są ogromne. - Czysta woda, żywność gotowa do spożycia, koce, dostęp do bezpiecznego schronienia - wyliczała w rozmowie z Radiem ZET rzeczniczka Polskiej Akcji Humanitarnej (PAH) Helena Krajewska.
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Trzęsienie ziemi w Maroku to najpotężniejsza klęska żywiołowa, jaka kiedykolwiek nawiedziła to państwo. Liczba zabitych wzrosła do 2901 – poinformowała we wtorek agencja Reutera, powołując się na państwową telewizję. Drastycznie wzrosła liczba rannych, która wynosi teraz 5530. Drogi do niektórych zniszczonych górskich wiosek nadal są zablokowane, a szanse na odnalezienie ocalałych pod gruzami słabną - informuje Reuters.
Trzęsienie ziemi w Maroku. "O wioskach władze zapomniały"
Wielu ocalałych z katastrofy spędziło czwartą z rzędu noc w prowizorycznych schronieniach. Mieszkańcy zdewastowanych obszarów górskich są sfrustrowani z powodu braku pomocy ze strony władz. - O wioskach w dolinie władze zapomniały - powiedział Reutersowi 24-letni Mehdi, który czwartą noc koczuje na drodze łączącej doliny w górach Atlas z Marrakeszem. - Potrzebujemy jakiejkolwiek pomocy. Potrzebujemy namiotów - apelował.
- Władze koncentrują się na większych miejscowościach, a nie na odległych wioskach, które ucierpiały najbardziej - ocenił w rozmowie z Reutersem 40-letni Hamid, który również spędził cztery noce na poboczu drogi. - W niektórych wioskach zmarli wciąż leżą pod gruzami - dodał. Wielu mieszkańców wiosek od czasu trzęsienia ziemi nie ma prądu ani dostępu do sieci telefonicznej i bez żadnej pomocy musiało ratować swoich bliskich i wyciągać martwe ciała spod zawalonych domów.
Największy problem to trudny dostęp do terenów, które zostały najbardziej dotknięte sobotnimi wstrząsami. Jak relacjonował John Johnson, koordynator działań ratunkowych Lekarzy bez Granic w Maroku, działa tam mała przychodnia. - Na razie pracujemy na zewnątrz, w namiocie, ponieważ ludzie boją się przebywać wewnątrz budynków, mogą wystąpić wstrząsy wtórne i budynki mogą się zawalić, więc wszyscy pacjenci są na zewnątrz.
Polacy pomagają w Maroku. "Będziemy wdzięczni za wszelkie wsparcie"
Potrzeby na miejscu są ogromne. Polska Akcja Humanitarna również wesprze osoby, które ucierpiały w wyniku katastrofy.- Czysta woda, żywność gotowa do spożycia, koce, dostęp do bezpiecznego schronienia. Będziemy tej pomocy udzielać na miejscu. I będziemy wdzięczni za wszelkie wsparcie ze strony polskiego społeczeństwa - mówiła Radiu ZET rzeczniczka PAH Helena Krajewska.
Reuters przekazał, że władzom marokańskim w akcji ratowniczej pomagają zespoły z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Kataru. Władze Włoch, Belgii, Francji i Niemiec poinformowały, że ich oferty pomocy nie zostały jeszcze zatwierdzone. Władze Niemiec poinformowały w poniedziałek, że nie uważają tej decyzji za polityczną, ale włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani powiedział we wtorek stacji radiowej RTL, że Maroko zdecydowało się przyjąć pomoc tylko od krajów, z którymi utrzymuje bliskie stosunki.
Przedstawiciele niektórych organizacji wyrazili frustrację z powodu braku możliwości udzielenia pomocy. Arnaud Fraisse z Secouristes Sans Frontieres (Ratownicy bez Granic), francuskiej organizacji pozarządowej, powiedział, że zaoferował marokańskiej ambasadzie w Paryżu dziewięcioosobowy zespół, który był gotowy do wyjazdu, ale z Rabatu nie nadeszła żadna odpowiedź. - Teraz, cztery dni później, jest już za późno na wyjazd, ponieważ jesteśmy od tego, by działać pilnie, ratować ludzi spod gruzów, a nie wyciągać zwłoki - powiedział Fraisse.
Do trzęsienia ziemi doszło w piątek tuż po godzinie 23 czasu lokalnego. Epicentrum wstrząsów o magnitudzie 6,8 znajdowało się 72 km na południowy zachód od Marrakeszu. Najbardziej dotknięta katastrofą została ludność w regionie gór Atlasu Wysokiego. Było to najbardziej śmiercionośne trzęsienie ziemi w Maroku od 1960 roku i najpotężniejsze od ponad stu lat.
- Putin zapowiada, że Rosja rozwija superbroń. "Oparta o nowe zasady fizyki"
- Para przyłapana na seksie w samolocie. Nagranie podbija sieć
- AP: Kim Dzong Un przyjechał do Rosji. Ma niszczycielski prezent dla Putina