Dramatyczne sceny na lotnisku w Meksyku. Jest pilny apel do Polaków
Tłum ludzi w panice, porzucone walizki i krzyki echem niosące się po hali – tak wyglądała dramatyczna sytuacja na lotnisku w Guadalajarze. Nagłe zagrożenie zmusiło pasażerów i pracowników do szukania schronienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wyglądała sytuacja na lotnisku i jakie były jej konsekwencje dla pasażerów.
- Co spowodowało wybuch zamieszek w Meksyku po śmierci szefa kartelu CJNG.
- Jak zareagowały władze Meksyku i polskie służby dyplomatyczne.
Panika na lotnisku w Guadalajarze.
Na międzynarodowym lotnisku w Guadalajarze w stanie Jalisco w Meksyku wybuchła panika po doniesieniach o obecności uzbrojonych mężczyzn w terminalu. Nagrania w sieci pokazują pasażerów uciekających w popłochu, chowających się przy ścianach i filarach oraz porzucone bagaże. Sytuacja ta wywołała ogromne zamieszanie w całym obiekcie.
Ruch lotniczy został poważnie zakłócony. Linie United, Southwest, Alaska Airlines, Air Canada i WestJet/Sunwing odwołały loty do Guadalajary, Puerto Vallarta i Manzanillo.
Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór poinformował, że placówka RP monitoruje sytuację na bieżąco i odradza wszelkie niekonieczne podróże. – Placówka RP monitoruje sytuację na bieżąco. W systemie Odyseusz zarejestrowanych jest obecnie 448 obywateli RP przebywających w Meksyku – przekazał.
"W związku z pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa w niektórych rejonach Meksyku, Ambasada RP w Meksyku zaleca wszystkim obywatelom Polski przebywającym w stanie Jalisco oraz ościennych stanach Michoacan, Guanajuato, Colima, Aguascalientes, Zacatecas i Nayarit śledzenie i dostosowanie się do zaleceń bezpieczeństwa władz stanowych" - czytamy w komunikacie na platformie X. Podobne komunikaty wydali także dyplomaci z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii i Rosji.
Chaos po śmierci szefa kartelu CJNG
Panika na lotnisku jest konsekwencją fali przemocy, jaka wybuchła po zabiciu Nemesio Oseguery Cervantesa, znanego jako El Mencho, lidera kartelu CJNG. Szef kartelu został zabity podczas operacji wojskowej w niedzielę o świcie czasu miejscowego w Jalisco. Był uznawany za najbardziej poszukiwanego przestępcę w Meksyku, a jego organizacja odpowiadała za liczne akty przemocy w kraju.
Po jego śmierci w co najmniej trzynastu stanach doszło do blokad dróg, podpaleń pojazdów i ataków na służby bezpieczeństwa. W Jalisco, Nayarit, Colimie, Michoacan, Guanajuato, Zacatecas, Baja California, Oaxaca, Aguascalientes, Guerrero i Tamaulipas odnotowano liczne podpalenia sklepów i hipermarketów, w tym w Puerto Vallarta spłonął hipermarket Costco. Lokalne władze zalecały mieszkańcom pozostanie w domach lub pokojach hotelowych.
W odpowiedzi na zamieszki władze dziewięciu stanów, w tym Jalisco, Guanajuato, Queretaro, Michoacan i Colimy, zawiesiły zajęcia w szkołach i ograniczyły ruch w newralgicznych regionach. Linie lotnicze wznowiły po pewnym czasie działanie, a porty lotnicze i kluczowe trasy są sukcesywnie odblokowywane przez służby bezpieczeństwa.
Atak na lotnisko w Guadalajarze i zamieszki w całym kraju pokazują skalę zagrożenia ze strony kartelu CJNG oraz konsekwencje działań sił bezpieczeństwa wobec jego liderów. Fala przemocy jest jednym z największych wyzwań dla Meksyku w ostatnich latach i wciąż stwarza ryzyko dla mieszkańców oraz turystów.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET