Dramatyczny obraz po atakach na Strefę Gazy. "Ranni umierają, ponieważ nie ma dla nich miejsca"

2 min. czytania
18.03.2025 11:02
Obserwuj nas na Google

Sale operacyjne są cały czas zajęte, ranni umierają, ponieważ nie ma dla nich miejsca - tak sytuację w Strefie Gazy opisywał dyrektor szpitala Al-Szifa w mieście Gaza Muhammad Abu Salmia. Z jego relacji wyłania się dramatyczny obraz ataków, jakie izraelskie siły przeprowadziły na ten obszar.

Gaza: 326 osób nie żyje, ranni umierają na korytarzach
fot. EPA/HAITHAM IMAD
  • W izraelskich atakach na Strefę Gazy zginęło co najmniej 326 osób
  • Tamtejsze ministerstwo zdrowia podaje, że ranni umierają na korytarzach, bo nie ma dla nich miejsc
  • Wśród ofiar jest mnóstwo kobiet i dzieci

Gaza: 326 osób nie żyje, ranni umierają na korytarzach

Jak przekazało ministerstwo zdrowia w Gazie, w izraelskich atakach zginęło we wtorek co najmniej 326 osób, a 440 doznało obrażeń. W nalotach zginęły kobiety, dzieci, osoby starsze, niekiedy całe rodziny - dodało biuro prasowe kontrolowanej przez Hamas administracji Strefy Gazy.

- Dzieci na całej podłodze, krwawiące z głowy, z brzucha, z obrażeniami kończyn – relacjonowała w rozmowie z CNN dr Razan Al-Nahas ze szpitala w Gazie. - To było absolutnie przerażające. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłam. Seria powtarzających się eksplozji przez kilka minut – dodawała. Lekarka przekazała, że sama stwierdziła dotąd zgon 15-20 osób, a większość ofiar, którymi się zajmowała, to dzieci.

Z kolei dyrektor szpitala Al-Szifa w mieście Gaza Muhammad Abu Salmia napisał w mediach społecznościowych, że szpitale w Strefie Gazy są przepełnione rannymi wskutek wznowionych przez Izrael nalotów. Jak przekazał w dramatycznym wpisie, sale operacyjne są cały czas zajęte, ranni umierają, ponieważ nie ma dla nich miejsca.

W rozmowie z BBC rzeczniczka prasowa UNICEF Rosalia Bollen, która przebywa w południowej części Strefy Gazy, podkreśliła, że dzieci w Strefie Gazy są głęboko straumatyzowane wojną. - Izraelskie naloty muszą się skończyć – dodała.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET