Wypadek polskiego autokaru w Niemczech. W środku było kilkadziesiąt osób
Kilkadziesiąt osób zostało rannych - w tym 2-3 ciężko - w wypadku polskiego autokaru w Niemczech. Doszło do niego na autostradzie między Świeckiem a Berlinem. Na razie nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych.
Wypadek wydarzył się we wtorek przed godz. 12. Jak podała w mediach społecznościowych polska policja, do zdarzenia doszło na terenie Niemiec, na autostradzie między Świeckiem a Berlinem.
Wypadek polskiego autokaru w Niemczech. Kilkadziesiąt osób rannych
"Wstępne informacje wskazują na wielu rannych. Decyzją Komendanta Głównego Policji na miejsce zostali skierowani polscy policjanci celem wsparcia w działaniach ratunkowych" - czytamy we wpisie policji. W pojeździe jechało kilkadziesiąt osób.
Jak z kolei informował reporter Radia ZET Rafał Miżejewski, powołując się na pierwotne ustalenia polskiego MSZ, w wypadku rannych zostało ok. 60 osób. Natomiast konsul RP w Berlinie Marcin Król potwierdził, że poszkodowanych zostało dokładnie 56 osób, w tym "2-3 ciężko".
Nie ma ofiar śmiertelnych. Jak ustalił Miłosz Gocłowski, pojazd należał do firmy przewozowej z lubuskich Słubic. Według informacji szczecińskiego reportera Radia ZET w busie podróżowało dokładnie 59 osób.
W mediach społecznościowych można już znaleźć nagrania z miejsca wypadku.
Niemiecki portal MOZ.de doniósł, że w zdarzeniu - do którego doszło dokładnie między węzłami Storkow i Furstenwalde - uczestniczył nie tylko autokar, ale też dwie ciężarówki, w tym prawdopodobnie cysterna.
Jak wcześniej powiedział w rozmowie z PAP rzecznik Komendy Głównej Policji, insp. Mariusz Ciarka do zdarzenia doszło kilkadziesiąt kilometrów za granicą z Polską. - W woj. lubuskim uruchomiono centrum operacyjne policji celem koordynowania i wymiany informacji ze stroną niemiecką. Decyzją KGP na miejsce zostali skierowani polscy policjanci celem wsparcia w działaniach ratunkowych - przekazał.
Według ustaleń PAP na miejsce wypadku polskiego autokaru pojechało kilku policjantów, którzy będą m.in. pomagać niemieckim kolegom zabezpieczyć miejsce oraz pomagać poszkodowanym Polakom. Nieoficjalnie Agencja ustaliła, że brane jest pod uwagę, aby część rannych pasażerów przewieźć do polskich szpitali.
RadioZET.pl/Policja/Rafał Miżejewski/MOZ.de/PAP/Miłosz Gocłowski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET