`

Dwa śledztwa, jeden cel. Jak doszło do wypadku autokaru, w którym zginęło 12 osób?

2 min. czytania
18.08.2026 09:45
Obserwuj nas na Google

Trwają dwa śledztwa dotyczące katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech. Według miejscowej policji kierowca miał zasnąć za kierownicą, a o jego dalszym losie zdecyduje węgierski sąd.

Służby na miejscu tragedii
fot. EPA/ZOLTAN MATHE

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie śledztwa prowadzone są w sprawie wypadku na Węgrzech.
  • Dlaczego kierowca autokaru został zatrzymany.
  • Co grozi kierowcy za zasypianie za kierownicą.
  • Jakie wsparcie jest zapewniane rannym pasażerom.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Trwają dwa śledztwa

Po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło 12 pasażerów, a kilkudziesięciu zostało rannych, trwają dwa śledztwa. Przyczyny i okoliczności wyjaśnia równolegle polska i węgierska prokuratura. 

W sprawie zatrzymany został kierowca autokaru. We wtorek węgierski sąd zdecyduje, czy spędzi najbliższy miesiąc w areszcie. Zdaniem tamtejszej policji mężczyzna zasnął za kierownicą w trakcie jazdy. 

Kierowca zasnął za kierownicą? Może mu grozić do 8 lat więzienia

Śledztwa toczą się w kierunku nieumyślnego spowodowania wypadku, w którym śmierć poniosło wiele osób. W Polsce i na Węgrzech grożą za to podobne kary - różna dolna granica ewentualnego wyroku.

Redakcja poleca

- W Polsce jest to kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat, natomiast na Węgrzech mówimy o karze więzienia od dwóch do ośmiu lat - mówi Radiu ZET rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie Marta Kolendowska-Matejczuk. 

Polska nie wyklucza przejęcia śledztwa w sprawie wypadku, jednak ostateczna decyzja w tej kwestii jeszcze nie zapadła. Wiadomo, że śledczy wystąpili do strony węgierskiej o przekazanie protokołów oględzin miejsca katastrofy i dowodów w sprawie. Zabezpieczyli też dokumentację w siedzibach organizatora pielgrzymki i przewoźnika. 

Wojewoda podkarpacka deklaruje wszelkie możliwe wsparcie dla rannych

We wtorek w programie „Gość Radia ZET" wojewoda podkarpacka  Teresa Kubas-Hul powiedziała, że jeszcze w tym tygodniu możliwe są kolejne transporty rannych. - Na miejscu działa przedstawiciel zespołu pomocy humanitarno-medycznej - dodała. 

Ranni mogą też liczyć na wszelkie wsparcie ze strony samorządu. Udzielona im zostanie pomoc nie tylko medyczna, ale również psychologiczna, bo wiele osób to jej właśnie potrzebuje najbardziej. - Mamy bardzo dobry zespół specjalistów i uprościmy procedury do minimum - zapewnia Teresa Kubas-Hul. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET