Dziecko zmarło na wakacjach. "Matka znalazła ją siną, z pianą na ustach"
Tragedia podczas rodzinnych wakacji. Półtoraroczna dziewczynka zmarła na skutek przedawkowania fentanylu. Nie wiadomo, jak dokładnie doszło do dramatycznych wydarzeń. Rodzice dziecka oskarżyli o zaniedbania internetową platformę Airbnb, przez którą wynajęli mieszkanie na Florydzie.
Lydie i Boris Lavenir wybrali się z dziećmi na wakacje do Miami w 2021 roku. Rodzina pochodzi z Gwadelupy. Para skorzystała z popularnej platformy internetowej Airbnb, za pośrednictwem której wynajęła mieszkanie na Florydzie.
W trakcie wakacyjnego wyjazdu doszło do tragedii. Kobieta położyła swoją półtoraroczną córkę Enorę na krótką drzemkę. Niedługo później znalazła ją siną z pianą na ustach. Lydie szybko wezwała pogotowie, ale na ratunek było już za późno. Lekarz stwierdził, że dziewczynka nie żyje.
Dziecko zmarło na wakacjach
Sekcja zwłok wykazała, że dziecko zatruło się fentanylem - związkiem chemicznym zaliczanym do opioidów. Śledczy początkowo uznali, że do śmierci dziecka przyczynili się sami rodzice, ale wersja ta szybko została odrzucona. Para uzyskała negatywny wynik testu na obecność narkotyków.
Nie wiadomo, w jakich okolicznościach doszło do tragedii. Małżeństwo oskarża platformę Airbnb o zaniedbania. Ich zdaniem mieszkanie nie zostało dokładnie posprzątane po poprzednich lokatorach, a dziecko prawdopodobnie znalazło pozostawione narkotyki.
Hipoteza ta nie została potwierdzona ani odrzucona. Sprawa ostatecznie została zamknięta z powodu braku dowodów. "Nie wiadomo, w jaki sposób dziewczynka spożyła fentanyl. Nie jesteśmy w stanie określić możliwego przebiegu wypadków prowadzącego do śmierci Enory Lavenir. Jej zgon został zaklasyfikowany jako przypadek" - napisała prokuratura.
Rodzice oskarżają firmę Airbnb
Prawnicy uważają, że małżeństwo nie wygra procesu z Airbnb. - Powiązanie fentanylu z poprzednią grupą najemców wydaje się w tych okolicznościach bardzo trudne - uważa prof. Lars Noah.
Adwokat rodziny przekonuje jednak, że platforma dopuściła się zaniedbania, nie przeprowadzając gruntownego sprzątania. Firma nie komentuje samego pozwu. "Nasze serca są z państwem Lavenir oraz ich bliskimi w związku tą druzgocącą stratą" - napisano w krótki komunikacie.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET