Aleksandra i jej 15-letnia córka Oliwia brutalnie zamordowane. Nowe fakty
Mija rok od bestialskiego mordu w Częstochowie. 45-letnia Aleksandra i jej 15-letnia córka Oliwia zostały uduszone. Zarzut podwójnego zabójstwa usłyszał znajomy starszej kobiety. "Fakt" dotarł do nowych informacji w sprawie.
Aleksandra i jej 15-letnia córka Oliwia zaginęły 10 lutego. 11 dni później w lesie koło Romanowa w woj. śląskim dokonano makabrycznego odkrycia. Policjanci znaleźli ciała dwóch kobiet i truchło psa. Sekcja zwłok wykazała, że ofiary zostały uduszone. 16 lutego zarzut podwójnego zabójstwa postawiono 52-letniemu znajomemu Aleksandry Krzysztofowi R., który został aresztowany jeszcze przed odnalezieniem ciał.
Częstochowa. Aleksandra i jej córka brutalnie zamordowane. Nowe fakty
Do nowych informacji w sprawie dotarł "Fakt". Jak podaje portal, śledczy szykują się do przedstawienia mężczyźnie kolejnych zarzutów. Muszą jednak zaczekać na opinię seksuologiczną. Potwierdzi ona, czy 52-latek był poczytalny w chwili zabójstwa oraz, czy do mordu doszło na tle seksualnym.
Mężczyzna mieszkał na działkach w okolicy Aleksandry i jej córki. Był tzw. złotą rączką i pomagał 45-latce w drobnych remontach. Miał nawet dorobione klucze i mógł wchodzić na posesję kobiety. Co mogło być motywem zbrodni? Starsza kobieta miała odrzucić kiedyś jego zaloty. Według znajomych Krzysztof R. nigdy się z tym nie pogodził. Co więcej, w 2021 roku kobieta zerwała z nim kontakty.
W dniu tragedii R. spotkał 45-latkę na działkach. Najpierw udusił ją, a następnie jej córkę, która zaniepokojona przyszła szukać mamy. Nagie i zmasakrowane ciała kobiet ukrył w lesie pod Romanowem, 16 kilometrów od miejsca zdarzenia.
Poszukiwania 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii rozpoczęły się 11 lutego. Dzień wcześniej kobiety, wraz z psem rasy shih tzu, w nieznanych okolicznościach opuściły mieszkanie w Częstochowie przy ul. Bienia i nie nawiązały kontaktu z bliskimi. Policjanci znaleźli ciała 21 lutego.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET