Ekspert ostrzega przed scenariuszem jałtańskim w Ukrainie. "Żądania Putina zostaną spełnione"

4 min. czytania
13.02.2025 15:50
Obserwuj nas na Google

- Wygląda na to, że mamy do czynienia z obrazem podobnym do jałtańskiego, gdzie o losach ważnego państwa w Europie decydują inne państwa, w tym agresor - mówi PAP gen. Bogusław Pacek, odnosząc się do rozmów Trumpa z Putinem na temat zakończenia wojny w Ukrainie. - Na naszych oczach nadrzędnego znaczenia nabierają interesy, a nie wartości - dodaje ekspert.

Prezydent USA Donald Trump i prezydent Rosji Władimir Putin w Osace, 28 czerwca 2019 r. Generał Bogusław Pacek
fot. Shealah Craighead/Polaris Images/East News, ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Ekspert ds. wojskowości gen. Bogusław Pacek ocenia rozmowy Trumpa z Putinem jako niekorzystne dla Ukrainy
  • Według niego w całym procesie Kijów został pominięty i jest jedynie informowany o postanowieniach. Jednocześnie USA stopniowo spełniają żądania Putina. Pierwszym z nich jest zamknięcie Ukrainie drogi do NATO
  • - Mamy do czynienia w dużym stopniu z obrazem podobnym do jałtańskiego, gdzie o losach ważnego państwa w Europie decydują inne państwa, w tym - o ironio - agresor - mówi gen. Pacek

Rozmowa Trumpa z Putinem "napawa obawami" o przyszłość Europy

Prezydent USA Donald Trump przeprowadził w środę rozmowę telefoniczną z przywódcą  Rosji Władimirem Putinem. Głównym tematem rozmowy było zakończenie wojny w Ukrainie. Trump zapowiedział, że spotka się "w niedalekiej przyszłości" z Putinem, prawdopodobnie w Arabii Saudyjskie j, aby omówić szczegóły planu kończącego niemal trzyletnią rosyjską inwazję na Ukrainę. Tego samego dnia amerykański prezydent oświadczył, że wstąpienie Ukrainy do NATO "jest nierealne". Jednocześnie stwierdził, że jest mało prawdopodobne, aby Kijów odzyskał wszystkie swoje ziemie.

- [Rozmowy Trumpa z Putinem] nie zaskakują, ale z całą pewnością nie są powodem dobrych odczuć i w Ukrainie, i w Europie - mówi w rozmowie z PAP gen. Bogusław Pacek. - One mają wymiar pozytywny w tym sensie, że dzięki tym rozmowom może się zakończyć wojna i przelew krwi. Ale z drugiej strony nie sposób nie zauważyć, że cała retoryka od początku tej wojny została jednym ruchem zniesiona - dodaje ekspert.

Według gen. Packa rozmowa ze ściganym przez Międzynarodowy Trybunał Karny prezydentem Rosji "napawa obawami o przyszłe działania polityczne zarówno Rosji, jak i Stanów Zjednoczonych co do różnych wydarzeń, które mogą jeszcze mieć miejsce w Europie".

Rozmowy ws. zakończenia wojny w Ukrainie. Kijów został pominięty

- Druga kwestia to jest sprawa jednak smutna, że dzieje się to wszystko bez udziału Ukrainy. Ukraina jest informowana, że odbyła się rozmowa prezydenta Stanów Zjednoczonych z prezydentem Rosji, ale jednak nie bierze bezpośredniego udziału w tych wstępnych rozmowach i nie widać, żeby Ukraińcy mieli wpływ na warunki, jakie zostaną określone do zawarcia rozejmu, zamrożenia konfliktu czy przyszłości pokoju - zaznacza gen. Pacek.

- Na naszych oczach nadrzędnego znaczenia nabierają interesy, a nie wartości - dodaje. W tym kontekście ekspert wspomniał o braku perspektywy na przyjęcie Ukrainy do NATO. Fakt, że wcześniej przedstawiciele państw zachodnich mówili o takiej możliwości, "to jest kwestia wiarygodności sojuszu, państw zachodnich i Stanów Zjednoczonych".

Redakcja poleca

- Do tej pory na każde zawołanie Stanów Zjednoczonych do jakichkolwiek działań na świecie zawsze były gotowe państwa zachodnie Europy. Może nie od razu, jak w przypadku Iraku, ale jednak podążały (...). Teraz to wszystko ulega dość istotnej zmianie. Jest wątpliwość, czy ta zmiana jest trwała, czy jest to chwilowe zadziałanie związane z potrzebą zakończenia wojny w Ukrainie - podkreśla ekspert.

Żądania Putina mogą zostać spełnione

Gen. Pacek przypomniał, że żądania Putina koncentrowały się na trzech rzeczach - terytoriach na wschodzie Ukrainy, odsunięciu tego kraju od NATO i zniesieniu sankcji wobec Rosji. - Jeżeli zostaną jeszcze zniesione sankcje, to oznaczać będzie, że oczekiwania Władimira Putina zostały spełnione i to wywołuje moje obawy co do ewentualnych innych albo kolejnych żądań Władimira Putina i Moskwy - podkreśla ekspert. Według generała "sankcje [na Rosję] być może nie od razu i w całości, ale będą zdejmowane".

- To oznacza, że Moskwa ugrywa w tej chwili (...) w dużym stopniu realizację swoich celów. Dlatego w dużym stopniu, że nie przejęła całej Ukrainy, ale nawet na wypadek zamrożenia konfliktu gra nie jest zakończona, ponieważ Moskwa dąży do wykorzystania czegoś, co jest jednym z najważniejszych efektów tej wojny, w dużym stopniu spowodowanym przez Władimira Putina i jego elity, a mianowicie, aby doszło do zmian mentalnościowych Ukraińców. Ukraińcy są zmęczeni wojną, ale też zmęczeni różnego typu problemami wewnątrz Ukrainy - korupcją, nepotyzmem, niesprawiedliwością, nierównością, wieloma innymi grzechami - mówi gen. Bogusław Pacek.

Wyzwania, jakie stoją przed Ukrainą po wojnie

Ekspert wskazał na inne konsekwencje wojny, takie jak masowa emigracja z Ukrainy, która "stała się państwem 28-milionowym". - Jest to wielki dramat, ponieważ państwo nawet na wypadek zakończenia wojny musi być odbudowywane. Odbudowa to są nie tylko budynki, infrastruktura, to można zrobić poprzez firmy innych państw. Problem polega na tym, że do tego wszystkiego muszą być ludzie. Czy wrócą do swoich domów, tego nie wiemy. Ale dzisiaj to też wygląda źle - mówi ekspert.

Redakcja poleca

Zdaniem generała, wiele zależy obecnie od Europy - jej konsolidacji i kwestii perspektyw przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. - To ogromne wyzwanie, jeszcze większe niż przyjęcie do NATO, biorąc pod uwagę niezbędne procedury i standardy, które trzeba osiągnąć - argumentuje generał.

Jak zakończy się wojna w Ukrainie? Scenariusz jałtański

- Mamy za sobą całe sekwencje różnych rozmów, spotkań. Były setki pociągów wypełnionych dyplomatami, premierami, prezydentami w Kijowie. Zełenski, prawie w każdym tygodniu gdzieś był. I ten przekaz był optymistyczny dla Ukrainy. "Nie zostawimy cię, Ukraino". Dzisiaj wygląda na to, że po tych wstępnych decyzjach i po tych wstępnych zapowiedziach mamy do czynienia w dużym stopniu z obrazem podobnym do obrazu jałtańskiego, gdzie o losach ważnego państwa w Europie decydują inne państwa, w tym - o ironio - agresor - podsumował ekspert.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET