Eksplozja w Petersburgu. Nie żyje znany prokremlowski bloger
W Street Food Bar №1 na Nabrzeżu Uniwersyteckim w Petersburgu doszło w niedzielę do eksplozji. Według potwierdzonych już informacji na miejscu zginął propagandysta i bloger Władlen Tatarski. W sieci krążą nagrania z miejsca wybuchu.
W eksplozji w Petersburgu - jak podają rosyjskie media - rannych zostało co najmniej 16 osób. Portal Fontanka.ru donosi, że restauracja, w której doszło do wybuchu, należy do założyciela Grupy Wagnera, Jewgienija Prigożyna. Najprawdopodobniej wybuchł ładunek przyniesiony przez jednego z gości w pudełku, które miało zawierać figurkę dla Tatarskiego. W sieci pojawiają się nagrania przedstawiające moment eksplozji.
Władlen Tatarski, który według potwierdzonych już doniesień zginął w wybuchu, był gościem niedzielnego spotkania klubu "Wieczór z cyberfrontem". W sieci można znaleźć zdjęcia i nagrania z tego spotkania, z chwil przed eksplozją.
Śmierć Tatarskiego potwierdziła w oficjalnych źródłach rosyjska agencja RIA Nowosti. Bloger był jednym z najbardziej znanych prokremlowskich propagandystów. O Tatarskim zrobiło się głośno po jego wypowiedzi po decyzji o nielegalnym przyłączeniu ukraińskich terytoriów do Rosji. - Wszystkich pokonamy, wszystkich zabijemy, wszystkich okradniemy. Wszystko będzie tak, jak nam się podoba - mówił na jednym z nagrań.
Tatarski pochodził z obwodu donieckiego na wschodzie Ukrainy i brał udział w walkach po stronie prorosyjskich separatystów. Wcześniej odbywał wyrok za napad z bronią w ręku.
RadioZET.pl/Bloomberg/RIA Nowosti/TASS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET