Elon Musk "hajlował" w trakcie przemówienia? Teraz się tłumaczy. "Brudne zagrywki"
Elon Musk, miliarder i bliski współpracownik prezydenta USA Donalda Trumpa, ironicznie zareagował na oskarżenia dotyczące jego kontrowersyjnego gestu podczas jednego z wydarzeń towarzyszących poniedziałkowej inauguracji Trumpa. Media zinterpretowały ten gest jako salut rzymski, a nawet pozdrowienia nazistowskie. Musk zarzucił im "brudne zagrywki", sugerując, że oskarżanie go o sympatie hitlerowskie, jest "oklepane".
- Elon Musk zszokował świat podczas poniedziałkowego przemówienia, gdy dwukrotnie wykonał gest interpretowany jako salut rzymski bądź pozdrowienie z czasów nazizmu
- Miliarder tłumaczył się ze swojego zachowania, przekonując, że jego krytycy potrzebują "lepszych brudnych zagrywek", bo oskarżenia o hitlerowskie sympatie są już "oklepane"
- Przypomnijmy, że Musk to obecnie jeden z najbliższych doradców nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa
Elon Musk wykonał salut rzymski. Miliarder się tłumaczy
Podczas przemówienia w Capital One Arena Elon Musk dziękował Amerykanom za umożliwienie Donaldowi Trumpowi powrotu do Białego Domu, po czym dwukrotnie prawą ręką uderzył się w lewą pierś i wyciągnął do przodu ramię z otwartą dłonią. - Tak smakuje zwycięstwo. To nie było zwyczajne zwycięstwo, to był punkt zwrotny na drodze ludzkiej cywilizacji - powiedział Musk tuż przed wykonaniem salutu rzymskiego.
Prowadząca relację dziennikarka CNN nazwała gest "dziwnie wyglądającym salutem". Kontrowersyjny gest został zauważony przez media na całym świecie, które zinterpretowały go jako "faszystowski" lub "nazistowski". Sam zainteresowany nie omieszkał skomentować burzy, która wybuchła wokół jego zachowania. "Szczerze mówiąc, potrzebują lepszych brudnych zagrywek. Atak «każdy jest Hitlerem» jest już taki oklepany" - napisał miliarder na platformie X, której jest właścicielem.
Nawiązał w ten sposób do swojego postu na ówczesnym Twitterze (dziś X) z maja 2022 roku, kiedy ogłosił, że odda głos na Partię Republikańską, choć w przeszłości głosował na Demokratów. Ci ostatni, według niego, mieli stać się "partią podziałów i nienawiści". "A teraz obserwujcie, jak rozwinie się ich kampania brudnych sztuczek przeciwko mnie..." - napisał wówczas Musk.
Przypomnijmy, że biznesmen i właściciel nie tylko portalu X, ale też m.in. Tesli i SpaceX - oraz według wielu rankingów najbogatszy obecnie człowiek na świecie - uważany jest za jednego z najbliższych doradców Donalda Trumpa. Ma stanąć na czele specjalnie dla niego powołanej komisji, która będzie oceniać "wydajność agencji federalnych" i decydować o ewentualnych cięciach wydatków w instytucjach rządowych.
Źródło: Radio ZET/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET