Weteranka wojenna skoczyła ze spadochronem. Tak uczciła 102. urodziny
Manette Baillie została najstarszą osobą, która skoczyła w Wielkiej Brytanii ze spadochronem. 102-latka postanowiła świętować swoje urodziny w dość brawurowy sposób, zbierając jednocześnie pieniądze na organizacje charytatywne.
102-latka skoczyła ze spadochronem. „Mam szczęście, że jestem sprawna”
Widok seniorki w miejscu, w którym organizuje się skoki ze spadochronem, może nieco dziwić i zdecydowanie nie należy do codziennych. Manette Baillie pojawiła się niedawno na lotnisku Beccles Airfield (położonego ok. 35 km od miasta Norwich) w towarzystwie krajowych mediów. 102-latka zdecydowała, że z okazji swoich urodzin skoczy ze spadochronem i zbierze w ten sposób pieniądze na lokalne organizacje charytatywne, m.in. klub dla byłych żołnierzy czy stowarzyszenie wspierające osoby ze stwardnieniem zanikowym bocznym. To już kolejny wyczyn seniorki; wcześniej zdecydowała się na przejazd wyścigowym Ferrari, pędząc po torze ponad 200 km/h.
BBC informuje, że Manette wpadła na nietypowy pomysł dzięki informacji o skoku innego seniora – 85-letniego ojca jednego ze swoich znajomych. - Jeżeli 85-letni mężczyzna to potrafi, to ja też – uznała. Zdradziła też, że „nie ma pojęcia”, skąd wzięła się jej chęć poszukiwania ekstremalnych wrażeń. - Mam szczęście, że jestem sprawna i dobrze się czuję, więc muszę coś z tym zrobić […]. Nie mogę tego zmarnować, inni ludzie są dotknięci artretyzmem, a ja nie – stwierdziła 102-latka.
Emerytka chce inspirować innych. „Po prostu kontynuujcie”
Manette Baillie jest weteranką wojenną; podczas II wojny światowej służyła w pomocniczej formacji kobiecej marynarki wojennej - Women’s Royal Naval Service. Była też żoną spadochroniarza, ale mimo to nigdy nie rozważała skoku. Zdecydowała się na to po „setce” – również w celu zainspirowania innych. - Chcę, żeby inne osoby zbliżające się do osiemdziesiątki czy dziewięćdziesiątki z niczego nie rezygnowały. Po prostu kontynuujcie – zaapelowała.
Emerytka opisała skok jako „trochę przerażający” i przyznała, że w którymś momencie zamknęła oczy. Podzieliła się też z mediami przypuszczeniem, że to najprawdopodobniej jej ostatnie wyzwanie charytatywne. - Zajmę się robieniem na drutach – zapowiedziała żartobliwie.
Źródło: Radio ZET/bbc.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET