`

Eskalacja między USA a Rosją. Trump: "gdy słyszę atom, zapala mi się czerwona lampka"

2 min. czytania
02.08.2025 13:35
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump polecił rozmieszczenie dwóch okrętów podwodnych o napędzie nuklearnym w odpowiedzi na słowa Dmitrija Miedwiediewa. W wywiadzie dla Newsmax stwierdził, że jednostki znajdują się teraz "bliżej Rosji".

fot. Mark Schiefelbein/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji, ostrzega o możliwości użycia broni jądrowej, nawiązując do systemu odpowiedzi nuklearnej ZSRR.
  • Donald Trump, prezydent USA, uważa, że groźby te są niebezpieczne i zareagował wysłaniem dwóch okrętów nuklearnych w stronę Rosji.
  • Trump ocenia swoje relacje z Władimirem Putinem jako 'świetne', mimo że po rozmowach obserwował ataki na Ukrainę.

Odpowiedź na groźby Miedwiediewa

Decyzja Trumpa to reakcja na wpis byłego prezydenta Rosji, Dmitrija Miedwiediewa, który odniósł się do możliwości użycia broni jądrowej. Na swoim profilu na Telegramie wezwał Trumpa, by "pamiętał o swoich ulubionych filmach o "chodzących martwych" oraz o tym, jak niebezpieczna może być "martwa ręka" – czyli Perymetr, dawny system automatycznej odpowiedzi nuklearnej ZSRR.

Redakcja poleca

Trump: "Zapaliła mi się czerwona lampka"

– Były prezydent Rosji, który obecnie kieruje jedną z najważniejszych instytucji, powiedział kilka bardzo złych rzeczy, mówiąc o atomie – powiedział Trump w rozmowie z Newsmax. – A kiedy pada słowo "atom", zapala mi się czerwona lampka i myślę, że warto być ostrożnym – dodał.

Prezydent USA podkreślił, że nakazał wysłanie dwóch okrętów nuklearnych w odpowiedni region, by upewnić się, że groźby pozostaną tylko słowami. – Są bliżej Rosji, tak – są bliżej Rosji – przyznał, pytany o lokalizację jednostek.

Trump o relacjach z Putinem i atakach na Ukrainę

W wywiadzie Trump odniósł się również do swoich rozmów z Władimirem Putinem, które określił jako "świetne". Jak dodał, wracał z nich do domu, by po chwili oglądać ataki na Kijów i inne miasta Ukrainy.

– Odbyliśmy wiele dobrych rozmów, w których mogliśmy zakończyć tę sprawę, a nagle zaczęły spadać bomby – stwierdził.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET