`

Franciszek publikuje autobiografię. Niespodziewanie zdradza, co chce robić po ewentualnej abdykacji

2 min. czytania
14.03.2024 12:52
Obserwuj nas na Google

Włoskie media opublikowały fragmenty nadchodzącej autobiografii papieża Franciszka. Zwierzchnik Kościoła katolickiego napisał w niej m.in. o tym, czy i na jakich warunkach zrezygnowałby z Tronu Piotrowego. Zdradził, jaką posługę chciałby pełnić po ewentualnej abdykacji.

Franciszek ujawnia, co chciałby robić po abdykacji
fot. ISABELLA BONOTTO/AFP/East News

19 marca ukaże się autobiografia papieża Franciszka pod tytułem “Life. Moja historia w Historii”. Fragmenty książki opublikował włoski dziennik "Corriere della Sera". Głowa Kościoła katolickiego ujawniła m.in., czym chciałaby się zajmować po ewentualnej abdykacji, której jednak nie planuje.

Franciszek napisał autobiografię. Wyznał, czy abdykowałby i co nastąpiłoby potem

Wiadomo już, że w swojej książce Franciszek przywołał m.in. czas pandemii i pojawienia się szczepionek przeciw COVID-19. "Kiedy do Watykanu przywieziono pierwszą dawkę, zapisałem się natychmiast, przyjąłem też następne i dzięki Bogu nigdy się nie zaraziłem" - napisał papież.

Redakcja poleca

Wspominał, że kiedy trafiał do szpitala, "niektórzy byli bardziej zainteresowani polityką, prowadzeniem kampanii wyborczej, myśląc prawie o nowym konklawe". "Spokojnie, to ludzkie, nie ma czym się gorszyć. Kiedy papież jest w szpitalu, pojawia się wiele myśli, są też tacy, którzy spekulują dla swoich zysków albo dla zarobku w gazetach" - ocenił. 

Zapewnił jednak, że "nie myślał o dymisji". "Sądzę, że posługa następcy Piotra jest ad vitam, a zatem nie widzę warunków dla rezygnacji. Sprawy zmieniłyby się, gdybym doznał poważnych niedomagań fizycznych i w tym przypadku podpisałem na początku pontyfikatu list z rezygnacją, który jest zdeponowany w Sekretariacie Stanu" - tłumaczył.

Zwierzchnik Kościoła katolickiego podkreślił, że nie myśli o abdykacji, ale jeśli kiedykolwiek złoży rezygnację, to chciałby przenieść się do rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej i tam być spowiednikiem. Jak dodał, nie chce być wtedy nazywany "emerytowanym papieżem".

Papież zabrał głos ws. broni jądrowej, aborcji i par jednopłciowych

87-letni Franciszek nawiązał do wydarzeń, które zbiegły się z jego dzieciństwem, w tym zrzucenia przez USA bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku. Oba te miasta odwiedził w 2019 roku. "Użycie broni atomowej do celów wojennych jest zbrodnią przeciwko człowiekowi, przeciwko jego godności i przeciwko wszelkiej możliwości przyszłości w naszym wspólnym domu" - zdiagnozował.

Wspominał też, że w młodości chciał udać się na misję do Japonii, ale nie było to możliwe z powodu stanu jego zdrowia, bowiem usunięto mu fragment płuca po ciężkiej chorobie. "Gdyby posłano mnie na tę ziemię misyjną, moje życie wkroczyłoby na inną drogę i być może ktoś w Watykanie miałby się lepiej niż teraz" - napisał w autobiografii. Z kolei osoby przeprowadzające aborcję nazwał "płatnymi zabójcami" i opowiedział się za "prawnym otwarciem" wobec par jednopłciowych, które "przeżywają dar miłości".

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET