`

Gen. Różański o decyzji Bidena: “Korzystna nie tylko dla Ukrainy, ale również dla Polski”

4 min. czytania
18.11.2024 15:37
Obserwuj nas na Google

- Każde wsparcie Ukrainy jest dla nas korzystne, bo w ten sposób zyskujemy czas na modernizację własnych sił zbrojnych i osiągnięcie takich zdolności operacyjnych, aby móc odstraszać Rosję czy Białoruś - komentuje konsekwencje decyzji Joe Bidena dla Polski gen. Mirosław Różański. Ukraina otrzymała zgodę USA na użycie amerykańskiego systemu rakietowego ATACMS na terenie Rosji.

fot. WOJCIECH STROZYK / REPORTER

Zgoda prezydenta USA Joe Bidena na użycie amerykańskiej broni do celów na terytorium Rosji nie ma bezpośrednich konsekwencji dla Polski. Zdaniem gen. Mirosława Różańskiego mogą się one pojawić jednak w dłuższej perspektywie.

- Ukraina prowadzi wojnę nie tylko w obronie swojego terytorium, ale również naszych wartości. Co jest najważniejsze, jeżeli ta wojna zakończy się sukcesem Rosji, to trzeba mówić z całą odpowiedzialnością, że kraje bałtyckie czy Polska będą następne, jeżeli chodzi o imperialne zapędy Putina - analizuje generał Różański.

“Rosjanie mogą ostrzeliwać tereny graniczące z Polską”

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oznajmił, że prezydent USA Joe Biden swoją decyzją dolewa oliwy do ognia i dąży do eskalacji wojny rosyjsko-ukraińskiej. Gen. Różański nie przykładałby jednak wagi do słów płynących z Moskwy. Według niego Rosjanie w tej wojnie wykorzystali już pełen wachlarz “brutalnych i terrorystycznych” uderzeń na infrastrukturę krytyczną i cywilną.

- Ani Ukraina, ani Zachód nie powinien ulegać presji i deklaracjom, które płyną z Rosji. Wsparcie dla Ukrainy powinno być niezmienne i pozwalające jej wygrać tę wojnę - oznajmia stanowczo były dowódca generalny sił zbrojnych.

Redakcja poleca

Politolożka dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika nie widzi bezpośredniego zagrożenia dla Polski. - Na razie Rosjanie próbują straszyć, ale już dzisiaj widać, że przyjmują tę decyzję do wiadomości. Nie sądzę, żeby eskalowali ten konflikt w sposób zagrażający Polsce. Oczywiście mogą ostrzeliwać ukraińskie tereny graniczące z Polską. Może pojawić się wzrost napięcia i próby wywołania głębokiego zaniepokojenia w polskim społeczeństwie – przewiduje dr Bryc. 

Eksperci: Spóźniona decyzja Joe Bidena

Eksperci są zgodni, że decyzja Joe Bidena jest dobra, ale spóźniona. Powinna zapaść w momencie, gdy Ukraina przejmowała inicjatywę w wojnie. Wówczas takie postulaty nie spotkały się jednak z uznaniem ze strony USA. - Gdyby tego typu systemy były dostarczone Ukrainie po zakończonej sukcesem ofensywie charkowskiej czy chersońskiej, to dzisiaj linia frontu i przebieg tej wojny byłby zupełnie inny - uważa generał Mirosław Różański.

Zdaniem dr Agnieszki Bryc decyzja jest nie tylko spóźniona, ale także ograniczona geograficznie. Jak podał Reuters, na zmianę decyzji USA miało wpłynąć rozmieszczenie na froncie przez Rosję północnokoreańskich wojsk lądowych. - Ukraińcy będą mogli wykorzystywać ATACMS przeciwko siłom koreańskim w obwodzie kurskim. To może pomóc, ale nie będzie “game changerem” w wojnie - mówi politolożka i dodaje: - Ciągle czekam na pełne zielone światło na użycie rakiet dalekiego zasięgu, które miałaby uderzyć w cele w głębi Rosji - wyjaśnia dr Bryc.

Rosjanie mogą spodziewać się jeszcze ataków w pasie przyfrontowym na lotniska, węzły logistyczne, bazy paliwowe czy składy broni.

Powody decyzji Bidena. “Trump nie będzie dostarczał Ukrainie takiej ilości broni”

Według generała Różańskiego decyzję Joe Bidena można łączyć z zapowiedziami rozmów negocjacyjnych z Rosją, które wyszły od premiera Węgier Viktora Orbana i prezydenta-elekta USA Donalda Trumpa. Do tego dochodzi nieudana rozmowa kanclerza Niemiec Olafa Scholza z Władimirem Putinem. Doszło do niej pierwszy raz od grudnia 2022 roku. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński miał być jej przeciwny.

- Po tej rozmowie Rosja wykonała niszczące uderzenie systemami rakietowymi i bezzałogowymi na Ukrainę. To potwierdza, że Putin tego typu działania odbiera tylko i wyłącznie jako przyzwolenie na nieograniczone działania o charakterze militarnym - stwierdza gen. Różański.

Redakcja poleca

Jak ocenia politolożka, świadomość tego, że wkrótce władzę w USA przejmie Donald Trump, również mogła wpłynąć na decyzję Joe Bidena. - Administracja Bidena spodziewa się, że Donald Trump będzie raczej wygaszał ten konflikt i nie będzie dostarczał takiej ilości broni, jak jego poprzednik – mówi dr Bryc.

Politolożka przestrzega, że ze względu na zmianę władzy w Stanach Zjednoczonych decyzja Joe Bidena wkrótce może zostać cofnięta. - Za dwa miesiące prezydentem będzie Donald Trump i on tę zgodę może wycofać. Na to liczą Rosjanie - mówi.

Amerykanie są też świadomi tego, że Putin chce wykorzystać moment przekazania władzy w Białym Domu, aby umocnić swoją pozycję w razie ewentualnych rozmów pokojowych, które zapowiadał Donald Trump. - Do zaprzysiężenia nowego prezydenta USA Rosjanie mają czas na wywarcie presji na froncie, która pozwoli im zająć takie terytorium, żeby mieć kompletnie inną sytuację przy stole negocjacyjnym. Czyli przede wszystkim odzyskać obwód kurski, który zajęli Ukraińcy latem tego roku - tłumaczy politolożka.

Jak przekazał Reuters, Ukraina ma w nadchodzących dniach przeprowadzić pierwsze ataki dalekiego zasięgu przy użyciu amerykańskiego uzbrojenia.

System ATACMS utrzyma obwód kurski?

System ATACMS, na którego wykorzystanie w Rosji zgodziła się Ameryka, jest bardzo niebezpieczną i skuteczną bronią. Pole rażenia wynosi ok. 300 km, a duża prędkość lotu rakiety utrudnia jej zestrzelenie. Prezydent USA zgodził się na użycie amerykańśkiej broni na terenie Rosji, jednocześnie ograniczając go do obwodu kurskiego, do którego weszły wojska ukraińskie.

- W pierwszej kolejności Ukraina wykorzysta system ATACMS, aby zniszczyć środki artyleryjskie, stanowiska dowodzenia, i zgrupowania wojsk, w tym m.in. koreańskich, w obwodzie kurskim - przewiduje generał Różański.

To ma pozwolić Ukrainie utrzymać obwód kurski, kluczowy w ewentualnych rozmowach negocjacyjnych. - Dzięki niemu pozycja Ukrainy będzie silniejsza przy tych ewentualnych trudnych rozmowach, które będą miały miejsce po przejęciu Białego Domu przez Trumpa - tłumaczy dr Agnieszka Bryc.

Jak wskazuje generał Różański, Ukraina może użyć amerykańskiej broni również do obrony obwodu donieckiego, który stał się celem skutecznych ataków Rosjan. Priorytetem pozostaje jednak obwód kurski. - Wtedy system ATACMS byłby użyty tak naprawdę na terenie Ukrainy. Dlatego przede wszystkim będzie on użyty na kierunku obwodu kurskiego tak, aby ten rejon został utrzymany i ostatecznie zajęty przez Ukraińców - podkreśla generał.

Według ekspertów mimo że system rakiet o zasięgu rażenia około 300 km był bardzo pożądany przez wojska ukraińskie, to nie uchroni Ukrainy przed atakami z głębi Rosji. - Jeżeli chodzi o rosyjskie uderzenia rakietami typu Kindżał, to zrzucane są one przez lotnictwo, które bazuje na lotniskach oddalonych o około tysiąc kilometrów od granicy z Ukrainą - wyjaśnia Różański.

Do zwalczania takich ataków Ukraińcy wykorzystują inne systemy bezzałogowe.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET