`

"Gołymi rękami wykopują ludzi". Dramatyczne relacje z Birmy, już ponad 1000 ofiar

2 min. czytania
29.03.2025 08:37
Obserwuj nas na Google

Władze Birmy przekazały, że liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi, które nawiedziło Birmę, przekroczyła już 1000 osób. Akcja ratunkowa trwa, choć prowadzona jest z dramatycznych warunkach. Ratownicy muszą w niektórych miejscach pracować gołymi rękami z powodu braku sprzętu.

fot. EPA/STRINGER
  • Trzęsienie ziemi spotęgowało chaos w ogarniętej wojną domową Birmie
  • Liczba ofiar przekroczyła już 1000 osób, a to zapewne nie koniec
  • Akcja ratunkowa trwa całą dobę, choć prowadzona jest z trudnych warunkach

Birma. Ponad 1000 ofiar trzęsienia ziemi

Rządząca Birmą junta wojskowa, cytowana przez agencję AFP, poinformowała, że liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi, które nawiedziło ten kraj, przekroczyła już 1000 osób. Rannych zostało 2376 osób, ale ten tragiczny bilans z pewnością jeszcze wzrośnie.

Wcześniej informowano o 694 ofiarach śmiertelnych trzęsienia ziemi i blisko 1700 rannych, jednak dane te pochodziły tylko z drugiego co do wielkości birmańskiego miasta Mandalay, które znajdowało się najbliżej epicentrum i zostało najbardziej zniszczone. W najnowszym bilansie ujęto ofiary m.in. ze stolicy kraju, Naypyidaw, oraz z miast Kyauk i Se Sagaing.

Redakcja poleca

Z powodu wstrząsów zawaliło się wiele domów i innych budynków, a także mostów i miejsc kultu religijnego, powodując chaos w kraju od czterech lat pogrążonym w krwawej wojnie domowej w wyniku puczu z 2021 r. Kryzys humanitarny i zniszczenia wywołane działaniami zbrojnymi komplikują działania pomocowe dla ofiar trzęsienia.

Akcja ratownicza trwa

Ze względu na niską dostępność internetu i przerwy w dostawach prądu informacje docierające z Birmy, zwłaszcza z mniejszych miejscowości, są mocno ograniczone. Mimo to akcja poszukiwawczo-ratownicza trwa drugą dobę, a cytowani przez stację BBC ratownicy w Mandalay powiedzieli, że "gołymi rękami wykopują ludzi" spod gruzów z powodu braku ciężkiego sprzętu.

W sobotę do Birmy przybyły pierwsze zagraniczne zespoły ratunkowe, w tym 37-osobowa załoga z Chin, wyposażona w detektory życia, systemy wczesnego ostrzegania przed trzęsieniami ziemi i drony. Agencja Xinhua poinformowała, że w drodze jest też 17-osobowy zespół. Pomoc zapowiedziało też kilka innych państw.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET