`

Gorzkie słowa na temat Putina. "To niemożliwe, dopóki on żyje"

2 min. czytania
22.12.2025 18:44
Obserwuj nas na Google

- Osiągnięcie pokoju w Ukrainie jest niemożliwe dopóki żyje i sprawuję władzę w Rosji Władimir Putin - stwierdził w poniedziałek na łamach dziennika "Telegraph" były brytyjski ambasador w Moskwie Laurie Bristow.

Putin
fot. IMAGO/Grigory Sysoev/Imago Stock and People/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Były brytyjski ambasador w Rosji Laurie Bristow uważa, że osiągniecie porozumienia z Putinem w sprawie Ukrainy poprzez ustępstwa terytorialne jest niemożliwe.
  • Bristow podkreśla, że rosyjskie ambicje imperialne są nie do pogodzenia z interesami Europy Zachodniej, gdyż Putin dąży do uzyskania strefy wpływów.
  • Zachodni przywódcy, w tym brytyjski premier Keir Starmer, powinni zaakceptować konieczność dalszego wsparcia militarnego dla Ukrainy, aby przeciwdziałać agresji Rosji.

Gorzkie słowa na temat Putina. "To niemożliwe, dopóki on żyje"

Zdaniem Lauriego Bristowa, który pełnił funkcję brytyjskiego ambasadora w Rosji w latach 2016-2020, "fantazją" jest myślnie, że Władimir Putin może zostać przekonany do zakończenia walki w Ukrainie w zamian za ustępstwa terytorialne. W jego opinii, przywódcy z krajów zachodnich muszą zaakceptować, że stanowisko Moskwy nie zmieni się dopóki na Kremlu będzie zasiadał obecny dyktator. 

- Putin chce w zasadzie potwierdzić prawa wielkiego mocarstwa, tak jak je sam postrzega, czyli do strefy wpływów, co w istocie oznacza imperium obejmujące Europę Środkową i Wschodnią, a tego nie da się pogodzić z naszymi interesami - stwierdził rozmówca "The Telegraph". Zaapelował jednocześnie do zachodnich przywódców, by porzucili przekonanie, że "ten konflikt da się rozwiązać, póki Putin jest u władzy".

Redakcja poleca

- Myślę nawet, że dopóki Putin żyje. Aby sam konflikt się rozwiązał, Rosja musi się radykalnie zmienić, a to się nie stanie dopóki Putin pozostaje u władzy - powiedział Bristow. Według niego publiczne wypowiedzi Putina jasno pokazują, że nie jest on zainteresowany kompromisem.

- Przywódcy europejscy, w tym premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, muszą zaakceptować, że będą musieli nadal dozbrajać Ukrainę, by powstrzymać Rosję przed dalszymi działaniami. Nie dlatego, że chcą, by wojna trwała, ale dlatego, że chcą, by się zakończyła. Jeśli Amerykanie zdecydują, że ich interesy leżą gdzie indziej niż w Ukrainie, to nasze interesy będą nadal dotyczyć bezpieczeństwa w Europie i nie ma od tego ucieczki. Chodzi tu przede wszystkim o bezpieczeństwo Wielkiej Brytanii - dodał były ambasador. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET