`

Groźba Trumpa wobec wiceprezydentki Wenezueli. "Zapłaci wyższą cenę niż Maduro"

3 min. czytania
04.01.2026 21:35
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump powiedział o nowej przywódczyni Wenezueli Delcy Rodriguez, że zapłaci "cenę wyższą niż Maduro”, jeśli "nie zrobi tego, co słuszne”. Jeszcze dzień wcześniej amerykański przywódca zapewniał, że następczyni schwytanego przez USA Nicolasa Maduro spełni amerykańskie żądania.

Donald Trump Delcy Rodriguez
fot. JIM WATSON/AFP/East News, PEDRO MATTEY/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump grozi wiceprezydent Wenezueli Delcy Rodriguez, mówiąc, że "jeśli nie zrobi tego, co słuszne, zapłaci wysoką cenę".
  • Trump sugeruje, że sytuacja Wenezueli różni się od Iraku.
  • Rodriguez potępiła operację USA i zadeklarowała, że Wenezuela nie będzie czyjąkolwiek kolonią.

Trump grozi wiceprezydent Wenezueli. "Zapłaci wysoką cenę"

Donald Trump mówił o Delcy Rodriguez w niedzielnym wywiadzie dla magazynu "The Atlantic”. - Jeśli ona nie zrobi tego, co słuszne, zapłaci bardzo wysoką cenę, pewnie wyższą, niż Maduro - stwierdził prezydent USA.

Mimo wcześniejszej krytyki amerykańskiej interwencji w Iraku i idei "nation building”, Trump ocenił, że przypadek Wenezueli jest inny. - Odbudowa nie jest taką złą rzeczą w przypadku Wenezueli. To państwo upadłe. To totalnie upadłe państwo. To państwo, które jest katastrofą w każdym względzie - dodał.

Pytany jednak o to, w jaki sposób przypadek Wenezueli jest inny od Iraku, Trump stwierdził, że należy o to pytać George'a W. Busha. - Ja nie zrobiłem Iraku. To był Bush. Musisz zapytać Busha, bo nigdy nie powinniśmy byli wchodzić do Iraku. To rozpoczęło katastrofę na Bliskim Wschodzie - mówił. 

Redakcja poleca

Atak USA na Wenezuelę. Delcy Rodriguez nową przywódczynią 

Dzień wcześniej Trump zapewnił, że nowa przywódczyni Wenezueli - nieuznawana formalnie przez USA, lecz pełniąca funkcję wiceprezydentki - spełni żądania USA, a także "jest skłonna robić to, co konieczne, by uczynić Wenezuelę ponownie wielką”. Wkrótce później w telewizyjnym orędziu Rodriguez potępiła amerykańską operację, wezwała do uwolnienia Maduro i zapowiedziała, że nie zgodzi się, by Wenezuela była czyjąkolwiek kolonią.

Do tych słów odniósł się w niedzielę sekretarz stanu USA Marco Rubio. Jak stwierdził, będzie oceniał wenezuelskie władze po czynach, a nie po słowach. Zapowiadał też, że dopóki nie zostaną spełnione amerykańskie żądania, m.in. w sprawie wpuszczenia amerykańskich firm do sektora naftowego, w mocy pozostanie morska blokada tankowców wpływających i wypływających do Wenezueli. Trump groził tymczasem, że jest gotowy przeprowadzić drugą falę ataków przeciwko temu państwu.

Wenezuelski minister obrony Vladimir Padrino ogłosił w niedzielę, że armia uznała przejęcie przez Rodriguez obowiązków głowy państwa, co wcześniej miał usankcjonować Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości.

"New York Times" podał, że mimo wieloletnich związków z reżimem, Delcy Rodriguez została wybrana przez administrację Trumpa jako "akceptowalna kandydatka” do zastąpienia Maduro - przynajmniej na razie. Szacunek miała zaskarbić sobie tym, że pod jej przewodnictwem wenezuelski sektor naftowy zdołał zwiększyć produkcję - mimo ciążących na nim sankcji. Według dziennika ludzie Trumpa zostali przekonani przez "pośredników”, że Rodriguez będzie chronić i dbać o amerykańskie inwestycje w źródła energii w Wenezueli. Jeden z cytowanych oficjeli ocenił nawet, że był to "łatwy wybór”.

"NYT" zaznaczył, że mimo intensywnych i długotrwałych zabiegów o poparcie, Trump nigdy nie polubił ubiegłorocznej noblistki, przywódczyni wenezuelskiej opozycji Marii Coriny Machado. Jak ocenił, mimo znaczącego zwycięstwa w wyborach zastępującego ją kandydata, nie posiada ona wystarczającego szacunku i popularności wewnątrz kraju.

Źródło: Radio ZET/PAP/Z Waszyngtonu Oskar Górzyński 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET